czwartek, 28 maja 2026

"Awantura o Basię" Kornel Makuszyński

 



Ta urocza opowieść dla dzieci zaczyna się bardzo tragicznie. Na małej stacji kolejowej młoda kobieta w głębokiej żałobie przez przypadek wysiada nie z tej strony, co powinna i wpada pod pociąg jadący sąsiednim torem. W ostatniej chwili życia przekazuje tylko nazwisko osoby, której należy powierzyć jej kilkuletnią córeczkę i adres, pod jaki dziewczynka ma być odwieziona w Warszawie. Osieroconym, zapłakanym dzieckiem zajmuje się żona doktora, który próbował udzielić pomocy rannej kobiecie. Mimo ogromnej miłości, jaką obdarza Basię bezdzietna, ciepła kobieta, mąż nakazuje, by odesłać dziewczynkę pod wskazany adres. Dziecko rusza w samotną podróż, z kartką zawieszoną na szyi. Kolejny nieszczęśliwy wypadek i szklanka mleka wylana na tabliczkę powoduje, że adres i nazwisko zostają zamazane i bezpowrotnie utracone. Kolejnym opiekunem Basi zostaje mrukliwy i groźny współpasażer z przedziału kolejowego. I on ulega urokowi małej kobietki, jednak bieda zmusza go do rozszyfrowania tabliczki z adresem i odprowadzenia dziecka tam, gdzie miało ono dotrzeć. 

I tak rozpoczyna się lawina pomyłek, dziwnych zdarzeń, zabawnych sytuacji i wielkiej miłości wszędzie tam, gdzie pojawia się mała Basia.

Mimo smutnego początku, książka jest bardzo ciepła i wesoła. Tryska z niej humor sytuacyjny, nawet źli na pierwszy rzut oka bohaterowie okazują się sympatycznymi osobnikami, starzy młodnieją, młodzi dojrzewają, twarde serca topnieją. 

Dzięki panu Makuszyńskiemu i Basi przez kilka godzin znów mogłam się poczuć dzieckiem :D