czwartek, 8 sierpnia 2013

"Ostrożnie"

Autor: Grzegorz Kasdepke
Wiek: 4+
Ocena: 4

Większość wypadków, jakie spotykają dzieci, ma podobno miejsce w domu. W książce znajdziemy codzienne sytuacje, miejsca, w których dziecku może stać się krzywda. Jest mowa m.in. o oparzeniach, pogryzieniu przez psa itp.  Poprzez lekturę uświadomimy maluchowi w przyjazny sposób,co może mu grozić. Każdy rozdział kończy się pytaniami, dzięki któremu możemy sobie przypomnieć najważniejsze niebezpieczeństwa.
Jak zwykle u Kasdepke jest śmiesznie i wesoło. Jednak jak dla mnie moralizatorski ton za bardzo rzuca się w oczy (albo uszy), a pouczenia przesłaniają przewodnią historyjkę.

czwartek, 25 lipca 2013

"Co z ciebie wyrośnie"

Autor: A. i D. Mizielińscy
Wiek: 4+
Ocena: 4+ 





Zabawny leksykon dziwnych zawodów. Niektóre zaskakują, inne śmieszą. Wiele jest nieznanych. Jest ciekawie:) Jest np. wyprowadzacz psów, antypodysta i wiele innych.
Jedynie ilustracje, trochę w ocenie moich dzieci - straszne.
Książka duża i grubaśna, tekstu mało, wielkie litery i wielkie obrazki. Raczej do przeglądania, poznawania i śmiania niż do czytania.

środa, 24 lipca 2013

"Gąska Balbinka"

Autor: A. Hoffmann, M. Terlikowska
Wiek: 3+
Ocena: 6




Rewelacyjna pozycja dla przedszkolaków! Mało tekstu, ale za to zachęcającego do własnych opowieści. Balbinka coś zrobiła (albo nabroiła, albo wykazała się szlachetnością;) ) a jak to się stało, pokazują obrazki. Na każdej stronie czteroobrazkowa historyjka, do opowiadania. Także dziecko może "czytać" samo! Daje popis swojej wyobraźni i polepsza swój warsztat językowy. Bardziej komiks bez "chmurek" niż książka do czytania;)
Gorąco polecam!


wtorek, 9 lipca 2013

Basia i...

Autor: Z. Stanecka
Wiek: 5+
Ocena: 3

Dziś dwie książki z serii o Basi.
Basia jest przedszkolakiem starszakiem, ma dwóch braci i całkiem zwyczajną rodzinę. W każdej części opisany jest inny problem, zagadnienie, jakie wydarza się w jej życiu.





Dwie książeczki, o których dziś chcę napisać, moim zdaniem przeznaczone są dla dzieci  w wieku późnoprzedszkolnym, albo wczesnoszkolnym. Młodsze dzieci mogą się znudzić długością tekstu i nie zrozumieć niuansów.
"Basia i dziadkowie" to opowieść o tym, jak Basia zachorowała pod koniec wakacji i nie mogła jechać wraz z Jasiem do dziadków. Zrozpaczona leżała w łóżku. Mama postanowiła zrobić jej niespodziankę i zaprosić swoich teściów.
"Basia i gotowanie" to niecodzienna akcja przygotowywania kolacji przez dzieci i tatę. W międzyczasie pojawiło się sporo komplikacji;)
W obu częściach pojawia się dużo elementów dotyczących trudnych problemów dorosłych. Chociażby bunt mamy przeciwko temu, że ona musi robić w domu wszystko, a tata po pracy zasiada przed telewizorem. Albo konfliktu na linii rodzice-dziadkowie (Basia bardzo się dziwi widząc babcię i dziadka, bo przecież mama mówiła, że musiałoby się nie wiem, co stać, żeby dziadkowie zechcieli do nich przyjechać...). Jest tak często spotykany w życiu  zestaw: ukochany dziadek, który chętnie bawi się z wnuczką i surowa, oschła, wręcz zimna babcia. Jest stereotyp: tata w kuchni średnio sobie radzi, nie wie, gdzie są pomidory, kiepsko pilnuje najmłodszej latorośli, co skutkuje drobnymi wypadkami itd. Poza tym tata z dziećmi ląduje w kuchni trochę jakby "za karę", bo mama miała dość wszystkiego i się zbuntowała. Czy to nie znany wszystkim obrazek?
Nie jestem przekonana, czy dzieci odpowiednio odczytają te symbole. A może utrwalą w swojej głowie schematyczne obrazy? A co z dziećmi, których tata świetnie sobie radzi w kuchni a babcia jest cudowną, ciepłą osobą? Te mogą być zdziwione;)
Przyznam, że mnie takie podejście autorki nie bardzo się spodobało. Fakt, w życiu często się takie sytuacje zdarzają, ale wolałabym, żeby moje dzieci miały nieco inną wizję świata, odbierały go może na sposób bardziej naiwny, ale za to dziecinny, taki, który nie będzie ich angażował chociażby w zatargi i przepychanki dorosłych...Chętniej czytałabym o tym, że dziadkowie odwiedzili wnuczkę, bo ją kochają, a nie dlatego, że stało się nie-wiadomo-co (czyli choroba...), a tata pomaga w kuchni mamie, bo lubi, albo chce jej zrobić przyjemność/dać odpocząć, a nie dlatego, że mama się pogniewała i zawisła groźba braku kolacji...
Na szczęście nie wszystkie części serii o Basi są tak "dorosłe", ale o tym w kolejnym poście;)

czwartek, 20 czerwca 2013

Mamy już sześć lat

Autor: A.A. Milne
Wiek: 3+
Ocena: 4+
Tym razem Autor Kubusia Puchatka w wersji wierszowanej.
Pojawia się i Krzyś, i Kubuś, ale także wiele innych, nieznanych wcześniej postaci.
Wiersze krótkie i długie, nawet po kilka stron. Klasyczny język i bardzo ładne ilustracje.

czwartek, 16 maja 2013

To nic strasznego: podróż samolotem

Wiek: 2+
Ocena: 5+

 Rewelacyjna książeczka dla malucha i przedszkolaka!!! Bardzo konkretnie i rzetelnie, a jednocześnie zwięźle opisana cała droga od domu do hotelu przy podróży samolotem. Bardzo dużo fajnych, kolorowych i wiernie oddających rzeczywistość obrazków. Pozycja idealna do przygotowania dziecka do podróży, do tego, co się będzie działo na lotnisku, do tego, jak wygląda sam lot. Interesująca także dla malucha, który już samolotem latał, bo ogląda książkę ze zrozumieniem i może wspominać własną przeprawę przez wszelkie odprawy i dalsze etapy podróży.
My wypożyczyliśmy tą książkę przed pierwszym w życiu lotem naszego przedszkolaka. Przyznam, że pomogła mu oswoić temat, w trakcie podróży wiedział już, czego może się spodziewać, jak się nazywa pani na pokładzie samolotu i że w samolocie można robić siusiu;) (ten problem bardzo go nurtował;) ). Zainicjowała wiele rozmów i pytań. Po powrocie synek wielokrotnie oglądał książeczkę z okrzykami: o, my też tak robiliśmy, o, to tak jak my, o, w naszym samolocie nie można było słuchać muzyki!
Książka ma duży format, twarde kartki i grubą okładkę, więc nadaje się także dla maluchów, które jeszcze nie potrafią podejść do literatury z należytym szacunkiem;) Tekst nie przytłacza ilustracji, dzięki czemu można o wielu sprawach opowiadać w sposób przystępny dla dziecka w konkretnym wieku.
Polecam bardzo!

poniedziałek, 13 maja 2013

Martynka chroni przyrodę

Autor: Gilbert Delahaye
Wiek: 5+
Ocena: 5


To wg mnie jedna z poważniejszych i bardziej "naukowych" książeczek z całej serii o Martynce. Pierwsza, z jaką się zetknęłam w tłumaczeniu Pani L. Fabisińskiej, a nie W. Chotomskiej. Jednak uważam, że na zmianie tłumacza książeczka nic nie straciła.
Martynka ma nową koleżankę, która wciąga ją w świat przyrody. Tata Biedronki jest entomologiem. Dziewczynki towarzyszą mu w pracy, poznają wiele gatunków owadów i podglądają ich życie. Tata wspomina im również o ginięciu owadów pod wpływem oprysków. Martynka i Biedronka wymyślają Dzień Owada, akcję, która ma społeczeństwu ich miasteczka przybliżyć problem niszczenia pożytecznych owadów i ich roli w przyrodzie.
Lektura edukacyjna dla dzieci w wieku przedszkolnym i starszych. Obrazki wraz z podpisami dają możliwość poznania wielu gatunków owadów. Zahacza również o problem ekologii. Może być podstawą wielu rozmów i dalszego rozwijania tematów z dziedziny entomologii.
Książka jak zwykle bardzo bogata w przepiękne ilustracje (uwielbiam tą serię zwłaszcza ze względu na te ilustracje!). Polecam i dla dziewczynek, i dla chłopców:)