piątek, 6 października 2017

"A ja nie chcę być księżniczką"

Autor: Grzegorz Kasdepke
Wiek: 5+


Mała Marysia bardzo lubi bawić się w "teatr". Angażuje do zabawy rodziców i dziadków. Każdy dostaje swoją rolę. Największym zaskoczeniem dla dorosłych jest to, że dziewczynka...nie chce być księżniczką! Przecież dziewczynki zawsze chcą być księżniczkami! A Marysia woli być strasznym smokiem, który pożera rycerzy i więzi damy w wysokiej baszcie...
Grzegorz Kasdepke podejmuje ważny temat zderzenia ze schematami. Zwłaszcza starsze pokolenie ma do nich słabość;) Bo jeśli chłopiec, to na pewno lubi auta i majsterkowanie, a dziewczynka-na pewno tuli lalki i marzy o byciu księżniczką. A co, jeśli nie??? 
Książka zachwyca pięknym wydaniem, kolorowymi, wyrazistymi ilustracjami. Duży format i twarda okładka zwracają na siebie uwagę:)
Idealna pozycja dla tych, którzy nie patrzą na świat w kolorach niebiesko-różowych:)

czwartek, 5 października 2017

Książka mojego dzieciństwa- "Na jagody"

Autor: Maria Konopnicka
Wiek: 5+


Za oknem ponura jesień. Ciemno, deszczowo, zimno...Smutno jakoś. To dobry czas na wieczorne wspomnienia, na powrót do dzieciństwa. Jedna z rodzinnych rozmów przypomniała mi, ileż miałam książek na swoich dziecięcych półeczkach! Okazuje się, że w odległych latach 80-tych ubiegłego stulecia nie była to taka oczywista oczywistość, choć mnie, otoczonej książkami od urodzenia, tak się właśnie wydawało.
Z tych wspomnień i rozmów narodził się pomysł cyklu na blogu o książeczkach mojego dzieciństwa, których tekst, ilustracje, zapach tkwią głęboko zakorzenione w pamięci.
Pierwsza z nich to "Na jagody". Okazuje się, że niektóre fragmenty jeszcze dziś potrafię zacytować!
To piękna baśń o małym Janku, który wybiera się do lasu, by nazbierać jagód w prezencie dla mamy. Chłopiec, zaraz po przekroczeniu progu boru napotyka...krasnoludki! Jagodowy Król zaprasza go na swój dwór, a królewska świta szybko napełnia jagodami koszyczek.
Janek poznaje też Panny Borówczanki i ich ciotkę, panią Borówczynę.
Ta krótka książeczka to wspaniały opis magii boru! Dającemu się ponieść słowom czytelnikowi wyłania się pod powiekami obraz pajęczych sieci rozciągniętych miedzy gałązkami, sunącego dróżką ślimaka czy uzbrojonej armii pszczół.
Maria Konopnicka napisała ten utwór wierszem, poetyckim, pięknym językiem. Mimo,  że po raz pierwszy "Na jagody" została wydana w 1903 roku, myślę, że będzie zrozumiała i dla dzisiejszych maluchów. Być może wiele z nich da się porwać magii baśniowego lasu zamieszkanego zarówno przez malutkie zwierzątka, jak i krasnoludki:) Może w trakcie kolejnego spaceru zajrzą pod jagodowy krzaczek w poszukiwaniu Jagodowego Króla albo Panien Borówczanek?
Do dziś zachwycają mnie ilustracje, które mogłabym oglądać i oglądać!
Ach, aż żal, że lata dzieciństwa mijają tak szybko! Dobrze, że pozostają wspomnienia i rodzą się kolejne pokolenia, którym można czytać klasykę:)

wtorek, 26 września 2017

"Zaczarowany dom Matyldy"

Autor: Mariusz Niemycki
Wiek: 7+


Dziewięcioletnia Matylda, po tragicznej śmierci mamy, przeprowadza się  tatą do Miłopola. Dziewczynka jest smutna, tęskni za mamą, zapomniała już, jak się uśmiecha...Jednak stary dom, w którym zamieszkują, okazuje się zaczarowany. Dom okazuje się małym, wesołym chłopcem, który pomaga Matyldzie obronić siebie i tatę przed złym wpływem Malinowej Pani, wiedźmy czyhającej na ich szczęście. Pewnej nocy Dom zabiera dziewczynkę w magiczną podróż, w której może spotkać ukochaną mamę...
Pełna ciepła i magii opowieść nawiązuje do wątków i symboli klasyki literatury dziecięcej.
Książka wydana jest bardzo estetycznie, w twardej, kolorowej okładce. Tekst opatrzony jest ślicznym rycinami autorstwa Alicji Rybickiej.

poniedziałek, 25 września 2017

"Klątwa Złotego Smoka"

Autor: Agnieszka Stelmaszyk
Wiek: 9+


Bardzo lubimy Kroniki Archeo, kolejne części czytamy po kolei. To już czwarte spotkanie z Bartkiem, Anią i ich angielskimi znajomymi.
Tym razem na aukcji w Londynie giną cenne dzieła sztuki. Podejrzenia padają na wojowników Ninja. Młodzi Gardnerowie zaczynają swoje śledztwo, które prowadzi całą rodzinę do Japonii. Niespodziewanie Ania i Bartek tracą kontakt z przyjaciółmi. Okazuje się, że rodzina Gardnerów prawdopodobnie została porwana! Zgodnie z wcześniejszymi zapewnieniami, Otrowscy ruszają na pomoc. W Kraju Kwitnącej Wiśni trafiają pod opiekę Natoki Matsuzawy. Czy jednak mężczyzna rzeczywiście jest ich sprzymierzeńcem, czy wrogiem? Czy uda się odnaleźć Gardnerów całych i zdrowych?
Jak zwykle w Kronikach Archeo nie można narzekać na nudę. Akcja jest pełna zaskakujących zwrotów, niektóre przygody dosłownie mrożą krew w żyłach.
Jednak tym razem dostrzegłam pewien spory minus: zbyt duża ilość drugoplanowych bohaterów. Ich obcobrzmiące imiona mogą ulecieć z pamięci, gdy nie pojawiają się przez kilkadziesiąt stron, a nagle okazuje się, że biorą kluczową rolę w jakiejś przygodzie. Tym bardziej może to być uciążliwe dla dzieci.
Zbyt mało uwagi poświęciła tym razem autorka krajowi, w którym osadziła akcję. Japonia była ciekawym tłem, jednak tak naprawdę niewiele się o niej dowiedzieliśmy.
Mimo wszystko polecamy Kroniki jak zwykle!

środa, 16 sierpnia 2017

Przyjemny angielski

Tak, tak, "nauka" angielskiego może być przyjemna! W naszym domu języki obce są wszechobecne. Każdy się uczy jak może;) i dorośli, i dzieci. Od razu zaznaczam, że durne wkuwanie szkolnych słówek wszystkich nas przyprawia o gęsią skórkę...Dlatego szukamy innych sposobów. Główną motywacją jest chęć zwiedzania świata, a w świecie, jak wiadomo, warto się jakoś dogadywać;)
Dla starszego świetną metodą nauki są filmiki na YT oraz gry on line w międzynarodowym towarzystwie:)
Młodszy lubi oglądać Świnkę Peppę po angielsku. A wieczorami sięgamy po proste książeczki.

Bardzo nam się spodobała seria "Tea Time Stories" autorstwa Danuty Zawadzkiej, wydana przez Skrzata. Tekst jest prosty, fajnie ilustrowany. Do książki dołączona jest płyta, można więc śledzić historyjkę słuchając. Na końcu każdej książeczki znajduje się słowniczek i tłumaczenie. Co ważne, podstawowe zwroty są często powtarzane w tekście, dzięki czemu łatwo "wpadają w ucho".
Seria zawiera kilka części. Choć historyjki o sympatycznych zwierzątkach są proste, słownictwo w nich zawarte przyda się dzieciakom z początkowych klas podstawówki. W tym wieku wiele z nich będzie już potrafiło przeczytać książeczkę samodzielnie, a płyta na pewno w tym pomoże. Dodatkowym atutem na tym poziomie nauki jest zastosowanie jedynie czasu teraźniejszego, co nie mąci niepotrzebnie w małych główkach.














Ciut starszym uczniom polecamy dwuczęściowy "Angielski na medal" wydawnictwa Aksjomat. To świetne książki z zadaniami (u nas zwanymi zagadkami) mającymi na celu powtarzanie słownictwa. Całość podzielona jest na bloki tematyczne (liczby, pory roku i miesiące, kolory itd). Krzyżówki, rebusy, łączenie par- te ciekawe formy sprawiają, że angielskie słówka zapadają w pamięć, a mimowolna nauka nie kojarzy się ze szkołą.









Starszaków zaś zachęcam do lektury serii wydanej przez Bibliotekę Newsweeka "Czytamy w oryginale". To skrócone wersje klasycznych angielskich i amerykańskich powieści. Wersja dwujęzyczna ułatwia lekturę-nie trzeba szukać po słownikach nie znanych słów. Seria przygotowana jest z myślą o czytelnikach na poziomie znajomości języka średnio zaawansowanym.

Nauka języków obcych naprawdę może być przyjemna a nawet zabawna:)

piątek, 11 sierpnia 2017

"Lolek"

Autor: Adam Wajrak
Wiek: 7+


Lolek, kiedy nie był jeszcze Lolkiem, przeżył wiele złego w swoim psim życiu. Od mamy trafił do złych ludzi, którzy prawdopodobnie go bili i trzymali na łańcuchu. Dlatego od nich uciekł. I stracił zaufanie do ludzi. Bał się wszystkich. Po długiej wędrówce, w śniegu i mrozie, wycieńczony trafił na podwórko warsztatu samochodowego. Szczęśliwym zbiegiem okoliczności do tego samego warsztatu właśnie tego styczniowego dnia trafili Adam i Nuria. Od dawna już tęsknili za psem, bo dom bez psa jest pusty, odkąd ich ukochana suczka odeszła do psiego raju, nie mogli się odnaleźć ze swoim kolejnym psem. Aż do spotkania z Lolkiem, który jeszcze nie był Lolkiem. Był za to kupką nieszczęścia, skołtunionej sierści i beznadziei. Zaczęło się powolne oswajanie i budowanie zaufania...Aż w końcu Lolek trafił na podwórko domu na skraju Puszczy, a do serc tych wspaniałych ludzi trafił jeszcze wcześniej...
Przepiękna opowieść, z życia wzięta! Przeczytaliśmy ją jednym tchem! Na początku bardzo smutna, potem dająca nadzieję, aż wreszcie napawająca radością na końcu:)
Wspaniała uczta dla wszystkich miłośników psów. Ale nie tylko. Podejrzewam, że który mały czytelnik psa jeszcze nie ma, grozi mu nagła chęć uratowania jakiegoś "Lolka" i odnalezienia się ze swoim psem...
O zwierzętach pan Wajrak umie pisać jak nikt inny!
Piękne wydanie, w twardej okładce, ilustrowane ciekawymi, kolażowymi dziełami autorstwa pana Mariusza Andryszczyka.

środa, 2 sierpnia 2017

"Jest O.K!"

Autor: Irena Landau
Wydawnictwo: Literatura
Wiek: 7+



To niecodzienny temat w literaturze dla dzieci - pamiętnik nauczycielki! Barbara jest w szkole nowa, zaczyna tu pracę, nikogo nie zna. Czy będzie jej tu dobrze? Czy polubi "swoje" dzieci? Oto pytania, które zaprzątają jej głowę na początku roku szkolnego. Postanawia zapisywać swoje spostrzeżenia, odczucia i uwagi w specjalnym, zielonym zeszycie. A czytelnik dostaje do niego wgląd:)
Uczeń ma niebywałą okazję przeczytać, co "siedzi w głowie" nauczycielki;) Jak ona widzi lekcję, rozmowy z dziećmi. Przekonuje się, że "nauczyciel też człowiek", ma swoją rodzinę, czasem źle się czuje, czasem boi, czasem nie chce mu się wstać.
Dzięki temu, że Basia jest bardzo sympatyczną wychowawczynią, i książkę czyta się bardzo miło. Spotykamy tu wiele codziennych sytuacji z codziennego życia szkoły, ale i zwyczajnej rodziny.
Mam jednak pewne zastrzeżenia. Autorka uparcie pisze o synku Basi jako o chorym. Ignaś ma Zespół Downa, jest inny, ale nie chory! Zdecydowanie zwróciłam na to uwagę dziecku.
Pani Landau pisze bardzo ciepło, także o tolerancji (spotkanie Ignasia z uczniami). Ale ta postawa tolerancji jest chwilami dość sztucznie wymuszana i narzucana. Autorka podchodzi wg mnie do tematu i czytelnika mało subtelnie, jakby nie wierzyła, że sam pozytywnie odniesie się do Ignasia.