środa, 2 marca 2022

"Brune" Hakon Ovreas

 



Życie Runego jest ostatnio dość trudne. Po pierwsze: umarł dziadek. Po drugie: Rune doświadcza przemocy ze strony szkolnych kolegów. Chłopiec jest dość zamknięty w sobie, jednak nie godzi się na zachowania kolegów. Nocami przeistacza się w superbohatera, Brune (jego nowe imię jest związane z brązowym kolorem farby i stroju) i wymierza sprawiedliwość. Już przy pierwszej nocnej wyprawie zaskakuje go spotkanie z dziadkiem! Okazuje się, że starszy pan, mimo, że umarł, nadal jest blisko swojej rodziny, czuwa nad nią i będzie żył nadal w ich pamięci. A Brune będzie słyszał bicie jego serca w cykaniu starego zegarka, który odziedziczył po dziadku.

To piękna opowieść o żałobie, śmierci, potędze przyjaźni i odwadze. O tym, jak mały chłopiec walczy o sprawiedliwość i swoje prawa. I jak odzyskuje wiarę w swoje możliwości.

wtorek, 14 grudnia 2021

"Jedyna taka Ester" A.Bergman, E.Adbage



 Do klasy Signe przychodzi nowa dziewczynka. Ester od samego początku bardzo imponuje Signe. Może sama wracać do domu, na szyi nosi klucz na wstążeczce, wymyśla różne szkolne wybryki...Dziewczynki dużo czasu spędzają razem. Dom Ester jest zupełnie inny niż dom Signe. Co więcej, okazuje się, że mamą Ester jest sama Greta Garbo! Rodzicom Signe coraz więcej faktów wydaje się dziwne, coraz częściej wątpią w prawdziwość słów obu dziewczynek...A kiedy Ester kradnie słodycze w sklepie w towarzystwie Signe, ta druga zmienia zdanie na temat idealnej do tej pory przyjaciółki...

Jednak ostatecznie Ester okazuje się dziewczynką nie złą, ale bardzo samotną i zagubioną...Na szczęście z pomocą przybywa babcia i wszystko dobrze się kończy:)

Bardzo podoba mi się szwedzka literatura dla dzieci. Porusza trudne tematy, jednak w sposób bardzo delikatny i subtelny. Skandynawscy autorzy traktują młodego czytelnika zawsze bardzo poważnie i rozmawiają z nim poprzez literaturę jak z dorosłym. Nie ma w tych książkach żadnego ciumkania, słodzenia czy infantylizmu. Nie ma też kar, krzyków. Rewelacyjnie opisane są relacje dzieci i rodziców, w których granice są jasno postawione, ale też maluch nie jest krytykowany, ośmieszany, wyzywany czy poniżany. Zawsze może liczyć na pomoc dorosłego. Jeśli z jakiś powodów rodzice mają problemy, czy któreś z nich umrze, dziecko dostaje pomoc z zewnątrz. 

Wszystkie te elementy znalazłam w opowieści o Ester. Mimo, że dla rówieśników życie dziewczynki wydawało się idealne i tak bardzo beztroskie, dorosły czytelnik od razu wychwyci, że kryje się za tym jakaś tragedia. I rzeczywiście, Ester za nonszalancją skrywa samotność i tęsknotę do zmarłej mamy oraz smutek z powodu ciągłej nieobecności zapracowanego taty...Jednak historia kończy się bardzo optymistycznie (chociaż jakoś tak nagle wg mnie ;) ) i dorośli stają na wysokości zadania :)

Polecam kolejną bardzo dobrą lekturę do wspólnego czytania i rozmawiania.

sobota, 11 grudnia 2021

"Ogród zagubionych tajemnic" A.M.Howell



Akcja powieści rozgrywa się w 1916 roku w hrabstwie Suffolk. Anglia opętana jest wojną. Tata Clary wrócił już do domu zatruty gazem. Jest bardzo chory i wciąż kaszle. Mama nie ma czasu zajmować się córką, nie odstępuje na krok od łóżka męża. Dlatego rodzice postanawiają wysłać dziewczynkę do ciotki, siostry ojca, mieszkającej w wiejskiej posiadłości Gardener's Cottage. Clara widziała wujostwo kilka lat wcześniej i ma dość dobre wspomnienia z tego spotkania. Jednak po przybyciu na miejsce okazuje się, że wiele się zmieniło, i to na gorsze. Ciotka każe mówić do siebie: proszę pani, jest oschła i zimna, a obecność Clary traktuje jak przykry obowiązek. Dziewczynka zamieszkuje malutki pokoik na poddaszu, ma zwyczaj witania się z nowymi miejscami i przedmiotami. Stopniowo, pogrążona w smutku, samotności i lęku, zaczyna poznawać ogromną posiadłość, mimo wielu zakazów padających z ust ciotki.  Okazuje się, że posiadłość Hrabiego kryje wiele tajemnic. A przewodnikiem Klary zostaje nieznajomy chłopiec, który pojawia się tylko nocą...
Clara ma też swój sekret-list, który przywiozła z domu w kieszeni fartuszka, o którym nikt nie wie.
Powieść przypomina nieco klimatem "Tajemniczy ogród". Plastyczne opisy ogrodu hrabiego i hodowanych w nim egzotycznych roślin na pewno działają na wyobraźnię.  Akcja pełna zagadek i tajemnic wciąga. Dużo tu dziecięcego smutku i ciężaru wojny w tle. Clara okazuje się dziewczynką odważną, lojalną i nad wiek dojrzałą, potrafiącą zmierzyć się ze swoimi lękami.  
To kolejna współcześnie napisana powieść dla dziewczynek, szukających w literaturze takich bohaterek :)

piątek, 10 grudnia 2021

"O czym szumią wierzby" Kenneth Grahame

Wiek: dla każdego



 To jedna z tych pozycji należących do klasyki dziecięcej, która przemówi także do dorosłych. Można ją postawić na półce obok Muminków, Kubusia Puchatka czy Narnii. Czytelnik w każdym wieku znajdzie tu coś dla siebie i odczyta ją inaczej. To taki rodzaj bajki, której aktualność nie przemija.

Bohaterami są zwierzęta noszące ludzkie, z góry określone cechy. Narcystyczny Ropuch, poeta Szczur Wodny, oddany mu wiernie przyjaciel Kret, który nagle odkrywa inne, ciekawe życie i rozsądny Borsuk, który jest dla wszystkich autorytetem-wysuwają się na pierwszy plan. To oni przeżywają rozmaite przygody, wiodą dysputy i to głównie przez ich pyszczki autor wyraża swoje poglądy.

Świat, który wykreował Grahame jest niezwykle ciepły i barwny. Nie brak tu również poczucia humoru na wysokim poziomie, dalekim od prostactwa. Jednak w tym miłym świecie bohaterowie mają swoje rozterki i problemy, tak charakterystyczne dla nas ludzi, bez względu na epokę, w której żyjemy. Rozdarcie między znaną (choć chwilami nudną) stabilizacją a chęcią przeżycia czegoś nowego, dążenie do realizacji swoich marzeń mimo przeszkód i braku akceptacji otoczenia...Jednak przyjaźń pomaga zwyciężyć wszystkie przeciwności, dzięki czemu dobro zawsze zwycięża.

W odróżnieniu od choćby Muminków, bohaterowie tej opowieści mają dużo cech ludzkich, także tych mniej chlubnych ;) Jeżdżą autem, palą papierosy, urządzają mieszkanie w iście angielskim stylu itp. 

Przyznam, że to lektura, która ominęła mnie w dzieciństwie i poznałam ją dopiero teraz, jako bardzo dorosła osoba ;) Nie kojarzę nawet za bardzo dobranocek, które na jej podstawie powstały! Zauroczyła mnie swoim ciepłem i przyjaźnią zwierzaków. Cieszę się, że wreszcie ją odkryłam :)

wtorek, 7 grudnia 2021

"Self-regulation : opowieści dla dzieci o tym, jak działać gdy emocje biorą górę"

 Autor: Agnieszka Stążka-Gawrysiak

Wiek: 5+




Self-Reg jest od jakiegoś czasu dość popularnym pojęciem w kręgach psychologów, couchów itp. Pochodzi z języka angielskiego i określa cały zespół metod usprawniania wewnętrznej samoregulacji. Wyćwiczenie reakcji self-reg to praca na lata, jednak warto zacząć jak najwcześniej przez uświadamianie dziecku, jak może lepiej zrozumieć swoje emocje. Bo każdym z nas targają emocje. Nie jest łatwo nad nimi zapanować, ani dzieciom, ani rodzicom. 

Opisywana pozycja przeznaczona jest dla przedszkolaków i ich rodziców. Składa się z opowiadań dotyczących codziennych sytuacji dziecka, zarówno w przedszkolu, w domu, na placu zabaw, w relacjach z rodzeństwem czy kolegami. Każda z nich staje się źródłem silnych emocji, prowadzących do wybuchu. I tu następuje pozytywne zakończenie: autorka pokazuje, jak wybić się z koła nakręcających się emocji. Po każdym opowiadaniu jest krótka "lekcja" dla rodzica, pomagająca zrozumieć na czym polega zabezpieczenie emocjonalne danego obszaru stresu i samoregulacji (obszar biologiczny, społeczny, poznawczy, obszar emocji, reakcja na stres).

Autorka jest certyfikowaną trenerką i uważam, że w sposób bardzo przejrzysty i przystępny przedstawiła temat zarówno dzieciom, jak i rodzicom. Pomaga jednym i drugim zrozumieć emocje i to, co się dzieje w mózgu w kryzysowej sytuacji oraz jak można zapobiec katastrofie.  


piątek, 19 listopada 2021

"Wakacje na starej farmie" L.M. Montgomery

 Wiek: 10+




To kolejna książka mojej ukochanej autorki, odkryta w dorosłości :) Znana jest też pod tytułem "Historynka". Jedna z pierwszych powieści autorki, nie uniknie porównania do Ani z Zielonego Wzgórza. 

Dwaj kilkunastoletni bracia, Bev i Feliks, ze względu na wyjazd ojca (ich mama od dawna nie żyje), mają spędzić kilka miesięcy u wujostwa na starej farmie, należącej od pokoleń do rodziny. To tu wychował się ich tata. To o tym miejscu słyszeli mnóstwo fascynujących opowieści. Wreszcie mają okazję poznać swoje kuzynostwo i ich przyjaciół. Wśród nich jest Sara, nazywana  Baśniową Dziewczynką ze względu na to, że zna mnóstwo historii i opowiada je z taką pasją, że słuchający zawsze są oszołomieni, zasłuchani i zachwyceni. 

Życie na starej farmie toczy się powoli, bez dramatów i specjalnych wydarzeń. Tak naprawdę można powiedzieć, że brak tu akcji.  Dzieci spotykają się w sadzie lub spędzają deszczowe dni w stodole. Czasem pomagają dorosłym w pracach gospodarskich. Jednak głównym tematem powieści są właśnie historie, opowiadane przez Baśniową Dziewczynkę.

Ta powieść jest chyba najbardziej chrześcijańska ze wszystkich dzieł autorki. Dzieci chodzą do szkółki niedzielnej, ba, nawracają kolegę :) Często dyskutują o Biblii, swoje zachowania oceniają w oparciu o Dekalog. Bóg i wiara zajmują ważne miejsce w ich życiu. 

Wg mnie tej opowieści czegoś brakuje, żeby wciągnęła czytelnika tak bez reszty, żeby nie można było się od niej oderwać.. Snuje się leniwie niczym gorące, letnie popołudnie. Ale może właśnie o to chodziło, o przywołanie wspomnień szczęśliwego, beztroskiego dzieciństwa, wakacji, jakie mogą się wydarzyć tylko wtedy, kiedy mamy niewiele lat.

wtorek, 22 czerwca 2021

"Pat ze Srebrnego Gaju" L.M. Montgomery

 Wiek: 8+




Zdecydowanie od kilku miesięcy przeżywam kryzys czytelniczy. Wprawdzie codziennie coś czytam, ale w ilościach dużo mniejszych, często po kilkunastu stronach lekturę odkładam, bo nie jestem w stanie wciągnąć się w akcję. Po książki dziecięco-młodzieżowe sięgam jeszcze rzadziej, na co z pewnością ma wpływ również coraz poważniejszy wiek moich dzieci :)

Jednak nie mogłam sobie odmówić przyjemności sięgnięcia po nieznaną mi dotąd powieść ulubionej autorki. Nie raz w trakcie czytania westchnęłam: Pat to jednak nie Ania, a Srebrny Gaj to nie Zielone Wzgórze ;) jednak warto było poznać tę radosną dziewczynkę.

Pat, w odróżnieniu od większości bohaterek L.M.Montgomery, nie jest sierotą i ma naprawdę szczęśliwe dzieciństwo. W Srebrnym Gaju jest ciepło i bezpiecznie, a wszystkim dowodzi stara służąca Judysia, najlepsza chyba przyjaciółka Pat. Judysia przybyła na Wyspę Księcia Edwarda z dalekiej Irlandii mnóstwo lat wcześniej i towarzyszyła kolejnym pokoleniem Gardinerów. Jest skarbnicą opowieści o skrzatach, wróżkach i duchach. Zna też wszystkie rodzinne historie, sięgające zamierzchłych czasów. Z wielkim upodobaniem raczy nimi wszystkie dzieci w Srebrnym Gaju:)

Dorastająca Pat kocha swój dom i rodzinę miłością bezwzględną i zarzeka się, że nigdy ni opuści tego miejsca. Nie lubi żadnych zmian. Tyczy się to zarówno ślubu i wyprowadzki ulubionej ciotki Azalki, jak i ścięcia starego drzewa. Towarzyszami jej zabaw są ukochany brat i przyjaciel Szkrab, którego dzieciństwo już tak piękne niestety nie jest...Chłopiec i jego wierny pies stają się częstymi i lubianymi gośćmi w Srebrnym Gaju. Dzieci mają swoje tajemnice, Szkrab jest duszą bardzo romantyczną, wrażliwą i uduchowioną. Oboje mają namiastkę wyobraźni Ani z Zielonego Wzgórza ;) i podobnie jak ona, nadają nazwy ulubionym miejscom. 

Wg mnie jest to najbardziej dziecinna ze wszystkich powieści L.M. Montgomery. Historia Pat jest też najbardziej "letnia". Codzienność w Srebrnym Gaju płynie idyllicznie. Ale też-mało z jej szczegółów poznajemy tak naprawdę. Rodzice i rodzeństwo Pat pojawiają się jedynie epizodycznie. Niewiele wiemy o szkole Pat. Z każdym rozdziałem dziewczynka staje się coraz starsza, czas płynie nieubłaganie szybko, a czytelnik ma obrazy jakiś scenek z jej życia, niekoniecznie ważnych czy budzących wielkie emocje. 

Moim zdaniem powieść o Pat może się spotkać z uznaniem czytelniczek młodszych nawet niż miłośniczki Ani z Zielonego Wzgórza. Ciepła, sielankowa atmosfera panująca w Srebrnym Gaju i okolicach na pewno może być balsamem na duszę niejednej dziewczynki.