Autor: Rose Lagercrantz
Wiek: 7+
Ocena: 5/6
To trzeci tom przygód Duni, małej, sympatycznej dziewczynki ze Szwecji. Chociaż słowo "przygód" nie bardzo oddaje charakter tych książek. Opisują one raczej codzienne życie Duni, jakiś urywek jej rzeczywistości.
Tym razem w życiu dziewczynki źle się dzieje. Pewnego dnia w szkole dostaje informację, że jej tata miał wypadek, potrącił go samochód. Leży w szpitalu. Mama dziewczynki nie żyje, dlatego musi ona na jakiś czas zamieszkać z babcią i dziadkiem. Na jakiś czas opuszcza szkołę i koleżanki. Tym, co najbardziej, najdobitniej wyziera ze stron opowieści to wielki strach dziecka o życie ojca. Tata pogrążony jest w śpiączce, wygląda strasznie, podłączony do różnych kabelków, z zabandażowanymi różnymi częściami ciała.
Na szczęście czytaliśmy wcześniej część czwartą (przez przypadek) i wiemy, że wszystko dobrze się skończyło. A i tak bardzo trudno było mojemu dziecku powstrzymywać emocje i łzy...
Autorka jak zwykle porusza bardzo trudny, ale i bardzo ważny temat w życiu dziecka. Maluch, który doświadczył podobnej sytuacji (zarówno w tej części, jak i w pozostałych) może skonfrontować swoje odczucia i emocje z tymi, które przeżywa bohaterka.
Książka jest idealna dla dzieci zaczynających samodzielnie czytać, zarówno ze względu na dużą czcionkę, odpowiednią ilość tekstu, jak i ciekawą, adekwatną do wieku treść.
To chyba najtrudniejsza, najsmutniejsza część opowieści o Duni. Część, w której stwierdzenie "byłam szczęśliwa" kojarzy się małej dziewczynce tylko z przeszłością.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dunia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dunia. Pokaż wszystkie posty
środa, 23 listopada 2016
poniedziałek, 10 października 2016
"Moje serce skacze z radości" czyli Dunia po raz kolejny:)
Autor: Rose Lagercrantz
Wydawnictwo: Zakamarki
Wiek: 6+
Ocena: 5+
Dunię pokochaliśmy całym sercem, zarówno ja, jak i mój ośmiolatek, który rzetelnie czyta samodzielnie kolejny już tom jej przygód.
Ukochana przyjaciółka Duni, Frida, wyprowadziła się do Uppsali. Dziewczynka czuje się w szkole bardzo samotna. Nie pozwala nikomu usiąść na miejscu Fridy. W chwilach największego smutku i tęsknoty wspomina radosne chwile wspólnych zabaw, gdy odwiedziła Fridę. Dodatkowo sytuację pogarszają dwie dziewczynki w klasie, Wiki i Mika, które najbardziej Duni dokuczają. Wreszcie Dunia nie wytrzymuje i oblewa je keczupem w szkolnej stołówce. Po czym ucieka do domu i barykaduje się w swoim pokoju, znów pocieszając się ciepłymi wspomnieniami. Jednak tata dowiaduje się o niecnym wyczynie od wychowawczyni, robi córeczce wyrzuty i każe przeprosić koleżanki. Do momentu, kiedy Dunia pokazuje mu ręce całe w siniakach po uszczypnięciach. Wtedy postawa taty ulega drastycznej zmianie. Sytuacja w klasie ulega wyjaśnieniu, a na dokładkę w pewnej chwili w drzwiach staje nie kto inny, tylko Frida! Nie potrzeba nic więcej by Dunia znów była najszczęśliwsza na świecie, a jej serce aż skacze z radości!
To drugi tom opowieści o Duni, o pierwszym pisałam prawie rok temu. Tym razem nie jest tak sielsko i przyjemnie. Dziewczynka musi się zmierzyć nie tylko ze swoimi trudnymi uczuciami, ale także ze szkolnymi wrogami. Jednak nie umniejsza to ciepła opowieści. Skłania za to do dyskusji, kto zrobił dobrze albo źle, co czuła dziewczynka itd.
Tekst napisany jest dużą czcionką, na stronie nie jest go zbyt dużo, co ułatwia samodzielne czytanie. Uzupełniają go urocze ilustracje autorstwa Evy Eriksson.
Za nami już lektura czwartej części, która jakiś czas temu wymknęła nam się w kolejce;) Przed nami już tylko jedna, nad czym ubolewamy. Bo to bardzo wartościowa seria, nie tylko miło ocieplająca serce, ale także pomagająca oswoić świat. Dziecko może się w niejednej sytuacji identyfikować z bohaterką. Na pewno wielu małych czytelników doświadczyło podobnych przeżyć, jak Dunia, nie tylko w tym, ale i w pozostałych tomach.
Wydawnictwo: Zakamarki
Wiek: 6+
Ocena: 5+
Dunię pokochaliśmy całym sercem, zarówno ja, jak i mój ośmiolatek, który rzetelnie czyta samodzielnie kolejny już tom jej przygód.
Ukochana przyjaciółka Duni, Frida, wyprowadziła się do Uppsali. Dziewczynka czuje się w szkole bardzo samotna. Nie pozwala nikomu usiąść na miejscu Fridy. W chwilach największego smutku i tęsknoty wspomina radosne chwile wspólnych zabaw, gdy odwiedziła Fridę. Dodatkowo sytuację pogarszają dwie dziewczynki w klasie, Wiki i Mika, które najbardziej Duni dokuczają. Wreszcie Dunia nie wytrzymuje i oblewa je keczupem w szkolnej stołówce. Po czym ucieka do domu i barykaduje się w swoim pokoju, znów pocieszając się ciepłymi wspomnieniami. Jednak tata dowiaduje się o niecnym wyczynie od wychowawczyni, robi córeczce wyrzuty i każe przeprosić koleżanki. Do momentu, kiedy Dunia pokazuje mu ręce całe w siniakach po uszczypnięciach. Wtedy postawa taty ulega drastycznej zmianie. Sytuacja w klasie ulega wyjaśnieniu, a na dokładkę w pewnej chwili w drzwiach staje nie kto inny, tylko Frida! Nie potrzeba nic więcej by Dunia znów była najszczęśliwsza na świecie, a jej serce aż skacze z radości!
To drugi tom opowieści o Duni, o pierwszym pisałam prawie rok temu. Tym razem nie jest tak sielsko i przyjemnie. Dziewczynka musi się zmierzyć nie tylko ze swoimi trudnymi uczuciami, ale także ze szkolnymi wrogami. Jednak nie umniejsza to ciepła opowieści. Skłania za to do dyskusji, kto zrobił dobrze albo źle, co czuła dziewczynka itd.
Tekst napisany jest dużą czcionką, na stronie nie jest go zbyt dużo, co ułatwia samodzielne czytanie. Uzupełniają go urocze ilustracje autorstwa Evy Eriksson.
Za nami już lektura czwartej części, która jakiś czas temu wymknęła nam się w kolejce;) Przed nami już tylko jedna, nad czym ubolewamy. Bo to bardzo wartościowa seria, nie tylko miło ocieplająca serce, ale także pomagająca oswoić świat. Dziecko może się w niejednej sytuacji identyfikować z bohaterką. Na pewno wielu małych czytelników doświadczyło podobnych przeżyć, jak Dunia, nie tylko w tym, ale i w pozostałych tomach.
poniedziałek, 25 lipca 2016
"Życie według Duni"
Autor: Rose Lagercrantz
Wydawnictwo: Zakamarki
Wiek: 7+
Ocena: 5
O Duni już kiedyś pisałam tutaj. Trochę nam się pomyliła kolejność i po części pierwszej przeczytaliśmy czwartą, ale mocno to nie przeszkadzało;)
Tym razem Dunia musi na dłużej zamieszkać u swojej przyjaciółki Fridy, spędza z nią wakacje na wyspie, ponieważ tata Duni miał wypadek i leży w szpitalu. Dziewczynka martwi się o niego, codziennie wieczorem rozmawiają przez telefon. Jednak pewnego dnia tata nie dzwoni...Dunia jest smutna i niepokoi się coraz bardziej. Jednak tata robi niespodziankę i przyjeżdża w odwiedziny! Ale...nie sam...Towarzyszy mu pielęgniarka Wera, która wg słów kuzyna Duni jest dziewczyną jej taty...Dziewczynka jest załamana i obrażona. Dlaczego tata nic jej nie powiedział??? Dlaczego kuzyn i babcia już wiedzieli o nowej kobiecie taty, a ona nie??? Przecież Dunia chce być dla taty najważniejsza, chce być dla kogoś całym światem! I tak by chciała, żeby żyła mama...
Książka porusza bardzo ważny i bardzo dziś aktualny temat nowych partnerów rodziców, rozbitych rodzin, rodzin patchworkowych. Nie tylko Dunia ma nietypową rodzinę-samego tatę. Także Frida ma przyszywanego tatę. Autorka nie stroni od trudnych emocji, nie lukruje rodzinnych układów, nie pochwala ani nie usprawiedliwia zachowania dorosłych, które mogłoby skrzywdzić dziecko. Zaskoczyło mnie np. zachowanie babci dziewczynki, Autorka nie zawahała się włożyć w jej usta ostrych słów krytyki.
Jest to idealna pozycja dla początkujących, samodzielnych czytelników, zarówno ze względu na treść, jak i na formę. Tekst napisany jest prostym językiem, zdania są krótkie, a czcionka duża. Równocześnie opowieść jest atrakcyjna dla 6-7- czy 8-latka, Dunia jest bardzo sympatyczną dziewczynką, a sposób opisywania wydarzeń wskazuje, że Autorka traktuje młodego czytelnika bardzo poważnie. Rzadko idzie to w parze: treść i forma odpowiednia do nauki czy ćwiczenia czytania. Z reguły jeśli czcionka jest dość duża a zdania na tyle krótkie, że dziecko je zapamięta, to opowiadanie jest infantylne i dziecinne. I w drugą stronę: jeśli akcja jest ciekawa, to forma dostosowana raczej dla czytelnika biegłego w sztuce czytania. Na szczęście Twórczyni Duni udało się to pogodzić, dlatego moje dziecko czyta mi kolejne rozdziały książki z przyjemnością:)
Całość wydana jest bardzo ładnie, twarda okładka, grube kartki, interesujące ilustracje.
Polecam!
Wydawnictwo: Zakamarki
Wiek: 7+
Ocena: 5
O Duni już kiedyś pisałam tutaj. Trochę nam się pomyliła kolejność i po części pierwszej przeczytaliśmy czwartą, ale mocno to nie przeszkadzało;)
Tym razem Dunia musi na dłużej zamieszkać u swojej przyjaciółki Fridy, spędza z nią wakacje na wyspie, ponieważ tata Duni miał wypadek i leży w szpitalu. Dziewczynka martwi się o niego, codziennie wieczorem rozmawiają przez telefon. Jednak pewnego dnia tata nie dzwoni...Dunia jest smutna i niepokoi się coraz bardziej. Jednak tata robi niespodziankę i przyjeżdża w odwiedziny! Ale...nie sam...Towarzyszy mu pielęgniarka Wera, która wg słów kuzyna Duni jest dziewczyną jej taty...Dziewczynka jest załamana i obrażona. Dlaczego tata nic jej nie powiedział??? Dlaczego kuzyn i babcia już wiedzieli o nowej kobiecie taty, a ona nie??? Przecież Dunia chce być dla taty najważniejsza, chce być dla kogoś całym światem! I tak by chciała, żeby żyła mama...
Książka porusza bardzo ważny i bardzo dziś aktualny temat nowych partnerów rodziców, rozbitych rodzin, rodzin patchworkowych. Nie tylko Dunia ma nietypową rodzinę-samego tatę. Także Frida ma przyszywanego tatę. Autorka nie stroni od trudnych emocji, nie lukruje rodzinnych układów, nie pochwala ani nie usprawiedliwia zachowania dorosłych, które mogłoby skrzywdzić dziecko. Zaskoczyło mnie np. zachowanie babci dziewczynki, Autorka nie zawahała się włożyć w jej usta ostrych słów krytyki.
Jest to idealna pozycja dla początkujących, samodzielnych czytelników, zarówno ze względu na treść, jak i na formę. Tekst napisany jest prostym językiem, zdania są krótkie, a czcionka duża. Równocześnie opowieść jest atrakcyjna dla 6-7- czy 8-latka, Dunia jest bardzo sympatyczną dziewczynką, a sposób opisywania wydarzeń wskazuje, że Autorka traktuje młodego czytelnika bardzo poważnie. Rzadko idzie to w parze: treść i forma odpowiednia do nauki czy ćwiczenia czytania. Z reguły jeśli czcionka jest dość duża a zdania na tyle krótkie, że dziecko je zapamięta, to opowiadanie jest infantylne i dziecinne. I w drugą stronę: jeśli akcja jest ciekawa, to forma dostosowana raczej dla czytelnika biegłego w sztuce czytania. Na szczęście Twórczyni Duni udało się to pogodzić, dlatego moje dziecko czyta mi kolejne rozdziały książki z przyjemnością:)
Całość wydana jest bardzo ładnie, twarda okładka, grube kartki, interesujące ilustracje.
Polecam!
piątek, 6 listopada 2015
Moje szczęśliwe życie
Autor: Rose Lagercrantz
Wydawnictwo: Zakamarki
Wiek: 6+
Ocena: 5+
Dunia to przesympatyczna dziewczynka, która przed zaśnięciem, zamiast liczyć barany, myśli o tych chwilach, w których była szczęśliwa. A jest ich dość sporo! Dunia właśnie rozpoczęła naukę w I klasie. Troszkę się obawiała, czy polubi swoją nową nauczycielkę, czy znajdzie przyjaciół. Jednak jej obawy dość szybko się rozwiewają. Szybko znajduje przyjaciółkę, z którą stają się nierozłączne. Dziewczynka mieszka z tatą i kotem, i każdego dnia potrafi zarówno w szkole jak i poza nią znaleźć naprawdę dużo okazji do tego, żeby być szczęśliwą:)
Książka jest pełna ciepła, właśnie taka, jakie uwielbiają słuchać dzieci wieczorami, by mieć potem spokojne i kolorowe sny:) Wydana jest bardzo estetycznie, w twardej okładce, na dość grubym papierze, ilustracje są czarno-białe, dzięki czemu nie odwracają tak bardzo uwagi od tekstu. Jest ich za to bardzo dużo-na każdej kartce!
Wg mnie jest to wymarzona lektura dla początkujących samodzielnych czytelników. Tekst jest prosty, ale ciekawy (nie za dziecinny), litery dość duże, a na każdej stronie linijek nie jest zbyt wiele, akurat tyle, żeby nie zniechęcić przed dalszym czytaniem:)
Przyznam, że uwielbiam tego typu opowiastki rodem ze Skandynawii. Przypominają mi swym klimatem nieśmiertelne Dzieci z Bullerbyn, rozlewają się ciepłem w okolicy serca i czynią chwile wspólnego czytania jeszcze bardziej urokliwymi:)
Wydawnictwo: Zakamarki
Wiek: 6+
Ocena: 5+
Dunia to przesympatyczna dziewczynka, która przed zaśnięciem, zamiast liczyć barany, myśli o tych chwilach, w których była szczęśliwa. A jest ich dość sporo! Dunia właśnie rozpoczęła naukę w I klasie. Troszkę się obawiała, czy polubi swoją nową nauczycielkę, czy znajdzie przyjaciół. Jednak jej obawy dość szybko się rozwiewają. Szybko znajduje przyjaciółkę, z którą stają się nierozłączne. Dziewczynka mieszka z tatą i kotem, i każdego dnia potrafi zarówno w szkole jak i poza nią znaleźć naprawdę dużo okazji do tego, żeby być szczęśliwą:)
Książka jest pełna ciepła, właśnie taka, jakie uwielbiają słuchać dzieci wieczorami, by mieć potem spokojne i kolorowe sny:) Wydana jest bardzo estetycznie, w twardej okładce, na dość grubym papierze, ilustracje są czarno-białe, dzięki czemu nie odwracają tak bardzo uwagi od tekstu. Jest ich za to bardzo dużo-na każdej kartce!
Wg mnie jest to wymarzona lektura dla początkujących samodzielnych czytelników. Tekst jest prosty, ale ciekawy (nie za dziecinny), litery dość duże, a na każdej stronie linijek nie jest zbyt wiele, akurat tyle, żeby nie zniechęcić przed dalszym czytaniem:)
Przyznam, że uwielbiam tego typu opowiastki rodem ze Skandynawii. Przypominają mi swym klimatem nieśmiertelne Dzieci z Bullerbyn, rozlewają się ciepłem w okolicy serca i czynią chwile wspólnego czytania jeszcze bardziej urokliwymi:)
Subskrybuj:
Posty (Atom)






