środa, 6 maja 2020

"Detektyw Blomkvist i Rasmus, rycerz Białej Róży" A. Lindgren

Wiek: 8+


Kilka miesięcy temu przeczytaliśmy pierwszą część przygód nastoletniego detektywa Blomkvista. Nadeszła pora na drugą i to naszym zdaniem-jeszcze lepszą!
Tym razem, po kolejnej niebezpiecznej bitwie Białych i Czerwonych Róż, Eva Lotta staje się świadkiem dziwnej sceny przy domu letników. Podejrzewa, że sympatyczny 5-latek, Rasmus, właśnie został porwany! Niezwykłość zdarzenia potwierdza to, że po chwili dwóch rzezimieszków wyprowadza z domu jego tatę, związanego i z zakneblowanymi ustami! Dzielna dziewczynka wsiada po kryjomu do samochodu porywaczy. Po drodze zostawia, niczym Jaś i Małgosia, ślady dla swoich kolegów. Kalle i Anders ruszają jej tropem. Trafiają na wyspę, na której kidnaperzy przetrzymują Rasmusa, jego tatę i Evę Lottę. Okazuje się, że chodzi im o dokumenty dotyczące nowego, ważnego wynalazku taty Rasmusa. By je zdobyć, bandyci nie powstrzymają się przed niczym!
Akcja nabiera tempa! Kilka razy już już wydaje się, że członkom Białej Róży uda się uciec z wyspy i zawiadomić policję, jednak w ostatniej chwili następuje nagły zwrot akcji i pakują się w jeszcze większe kłopoty! Robi się naprawdę gorąco i niebezpiecznie!
Powieść jest porywająca! Trzymała w napięciu nie tylko mojego nastolatka, ale i mnie! Nie raz wykrzykiwaliśmy: o rety, i po co on to zrobił!
Dobrze, że jest jeszcze trzecia część przygód detektywa Blomkvista!

poniedziałek, 4 maja 2020

"Jana ze Wzgórza Latarni" L.M. Montgomery

Wiek: 10+

Jana mieszka z matką w Toronto w wielkim i zimnym domu swojej babki. Obie go nienawidzą, choć żadna nie mówi o tym głośno. Starsza pani niepodzielnie rządzi całą rodziną. Nikt nie ma prawa głosu, tym bardziej nielubiana wnuczka. Ojca Jana nie zna. Nawet z opowieści, bo to temat tabu. Podobno to przez nią rodzice się rozstali. Matka dziewczynki, piękna młoda kobieta, spędza dnie na wizytach, przyjęciach, balach, dbaniu o swój wygląd i samopoczucie. Takiego zachowania oczekuje babka. Niestety, czułość wobec dziewczynki, spędzanie z nią czasu, nie są mile widziane w domu pod nr 60 na ulicy Wesołej.
Życie Jany, choć niezbyt miło, płynie jednak dość stabilnie i bezpiecznie do czasu przyjścia listu. Pewnego ponurego dnia okazuje się, że ojciec pragnie, by Jana spędziła wakacje u niego na dalekiej  Wyspie Księcia Edwarda. Jak ma się czuć dziewczynka, przekonywana przez babkę, że ojciec jej nie kocha i mieszka w starej budzie???
Jakże inna okazuje się rzeczywistość! Jana jest niezwykle zaskoczona, że uwielbiany przez nią pisarz i mężczyzna podający się za jej ojca to ta sama osoba! Od tego momentu życie dziewczynki nabiera jasnych barw.
Jana i jej tata kupują dom na Wzgórzu Latarni. Dziewczynka jest tu bardzo szczęśliwa, poznaje nowych towarzyszy zabawy i spędza niezapomniane tygodnie z ukochanym ojcem. Nawet jesień i zima spędzane w Toronto w domu babki są teraz łatwiejsze do zniesienia, jeśli ma się w perspektywie lato na Wzgórzu Latarni.
W tej opowieści smutek i radość, emocjonalny chłód i miłość mieszają się ze sobą. Nie brak tu wątków poruszających temat trudnych spraw dorosłych. Przyznam, że bardzo irytowało mnie zachowanie zarówno surowej babki Jany, jak i jej matki, takiej bezwolnej, słabej, stawiającej wymagania starszej pani ponad potrzeby własnego dziecka. Kiedy popatrzy się na zachowania bohaterów powieści Montgomery z pozycji dojrzałego czytelnika, znającego podstawy psychologii, na pewno odczytuje się je dużo głębiej.

środa, 29 kwietnia 2020

"Machiną przez Chiny" Łukasz Wierzbicki

Wiek: 6+


Świetna książka podróżnicza dla młodszych dzieci! Wydana po raz pierwszy już kilka lat temu, jeszcze w epoce przed popularnością Neli i innych dzieciaków opisujących swoje współczesne, egzotyczne podróże z rodzicami.

Łukasz Wierzbicki, autor wspaniałej "Afryki Kazika" i niezapomnianego "Dziadka i niedźwiadka",  po raz kolejny sięga do przeszłości. Tym razem opisuje prawdziwą historię Haliny i Stacha, którzy przed II wojną światową wyruszyli w podróż poślubną motocyklem do Chin. Szaleni podróżnicy, wyposażeni i skromny, podstawowy ekwipunek, przemierzyli tysiące kilometrów Europy i Azji, przejechali pustynię i dżunglę, przeżyli mnóstwo niesamowitych przygód, o których na bieżąco pisali w listach do rodziny.
Książka jest pięknie ilustrowana i uzupełniona zdjęciami bohaterów, zrobionymi w trakcie wyprawy. To dodaje jej kolorytu,pobudza wyobraźnię.
To opowieść o miejscach, które nawet dziś chcielibyśmy odwiedzić. O przygodach, jakie marzą się młodym czytelnikom. Po prostu trudno się oderwać, zanim przewrócimy ostatnią kartkę :)





wtorek, 4 lutego 2020

"Mały pokój z książkami" Eleanor Farjeon

Wiek: 5+


Klasyka baśni angielskich. Po raz pierwszy książka ukazała się w 1955 roku, teraz wznowiło ją Wydawnictwo Dwie Siostry w serii Mistrzowie Światowej Ilustracji.
Nie znałam tych baśni, nikt mi ich nie czytał w dzieciństwie, kiedy to  prym wiedli panowie Grimm i Andersen. A szkoda, bo utwory Farjeon są dużo łagodniejsze, piękniejsze, cieplejsze i "życiowe" ;)
Teraz, jako osoba dorosła już od dawna, zachwyciłam się nimi! Całe rzesze księżniczek, królów i królowych, ale i biednych synów chłopskich, żyją tak podobnie do zwyczajnych ludzi! I to nie tylko tych z XIX czy początku XX wieku. Okazuje się, że marzenia, potrzeby, a nawet wady i słabości człowieka nie zmieniają się. Autorka poddaje czytelnikowi pod rozwagę wiele trudnych tematów. Jak choćby ten: czy warto oddać swoją wolność za klejnoty i złoty zamek? 
Jestem pewna, że zupełnie inaczej odbierają tę lekturę mali czytelnicy, a inaczej ich rodzice. Ale czy nie jest to cechą baśni?
Czytam każdą z bajek z wielką uwagą, zaciekawieniem i burzą w głowie. Będę do nich wracała, bo przecież człowiek się zmienia i w zależności od sytuacji życiowej inaczej odczytuje takie symboliczne utwory:)

czwartek, 19 grudnia 2019

"Na krawędzi" Jacueline Wilson

Wiek: 8+


Dziewięcioletni Tim przepada za oglądaniem telewizji. Lubi też rysować, czytać i rozwiązywać łamigłówki. W szkole jest dobry ze wszystkich przedmiotów oprócz...wf. Dlatego tata postanawia wysłać go w wakacje na obóz sportowy. "Wakacje w Krainie Przygody" - to brzmi zachęcająco. Zwłaszcza dla taty, który był w szkole znanym sportowcem. Jednak Tima wizja obozu wpędza w przerażenie. Co więcej, niestety jego wyobrażenia się spełniają. Jedzie na obóz z pluszowym misiem pod pachą, co wywołuje zdegustowaną minę taty. Poza tym okazuje się, że w grupie jest największym fajtłapą, obok chłopca szybko nazwanego Łasuchem. To przez nich dwóch Tygrysy przegrywają w kolejnych obozowych rywalizacjach.
Jakoś nie spodobała mi się ta książka. Drażniła mnie bardzo postawa ojca wobec syna, wyzywanie dziecka od maminsynków i próba zrobienia z niego "twardziela". Żal mi było Tima, który wielokrotnie był na obozie po prostu przerażony, a najczęściej czuł się gorszy, odrzucony i wiecznie wyśmiewany. Nie lubię takich sytuacji, nie lubię takich książek dla dzieci.
W końcu Tim znajduje przyjaciół i nabiera wiary w swoje umiejętności. Ale jaką cenę musi za to wcześniej zapłacić:(

środa, 18 grudnia 2019

"Święta dzieci z dachów" Marten Sanden

Wiek: 7+


Kolejna adwentowo-świąteczna, piękna książka od Wydawnictwa Zakamarki.
Trójka dzieci ucieka na początku grudnia z domu dziecka. Tęsknota za miłością, bliskością, rodziną jest tak wielka, że są w stanie uwierzyć we wszystko. Dlatego właśnie Stella i mały, tajemniczy Issa wysiadają na dworcu  w Sztokholmie  ze swoją przyjaciółką Mago, podążają za jej marzeniem, że tu właśnie spotka się ze swoim tatą, który zabierze cała trójkę do szczęśliwego domu.
Na dworcu spotykają staruszka, który prosi o datek. Pojawia się też Pirania, jedna z dzieci z dachów. To ona przedstawia trójce przybyszów sytuację żebraka. Issa musi pomóc Niklassonowi odzyskać tożsamość. A ma na to czas do świąt. Pomagają mu dzieci z dachów i Miriam, właścicielka pięknego sklepu.
To dość nierówna książka. Na początku smutna, ale i realistyczna. Moje matczyne serce wypełniło się przerażeniem przy czytaniu o samotnych dzieciach  - uciekinierach, które spędzają zimę na ulicy. Potem zaczyna się robić magicznie. Ale i trochę oklepanie ;) Pojawiają się elfy, renifery i fabryka Mikołaja. Jest też czarny charakter i zagadka ;) Przez pierwsze kilka rozdziałów akcja snuje się wolno i płynnie. Potem nagle przyspiesza i staje się trochę płytka i chaotyczna.
Ale to i tak nie przeszkadza w tworzeniu świątecznego klimatu:) A happy end w pełni pasuje do wigilijnego nastroju.
W trakcie lektury odnalazłam kilka nawiązań do innych książek, które na pewno nie umkną wytrawnym czytelnikom;)
Na pewno na uwagę zasługuje wydanie, jak zwykle w Zakamarkach-piękne, głównie dzięki nastrojowym ilustracjom i dużemu formatowi.

"Sznurówka, ptak i ja" Ellen Karlsson

Wiek: 8+


Żeby nie było tak monotematycznie przedświatecznie i zimowo, tym razem przenosimy się książkowo do wakacji i lata. Selma spędza je u dziadków na szwedzkiej wyspie. Po wakacjach ma zmienić szkołę, co trochę ją martwi i stresuje, a trochę nie. Bo w  starej szkole w mieście i tak nie ma żadnej przyjaciółki. Selma ma za to w sobie dziwnego ptaka, który ciągle dziobie ją w serce i wypomina: a to brak przyjaciółki, a to, że się do czegoś nie nadaje, a to że czegoś nie umie...
Na wyspie Selma stara się udawać, że nie słyszy ptaka. I stara się nie przejmować brakiem przyjaciółki.
Wszystko się zmienia, kiedy poznaje zawadiacką, pełną energii i pomysłów, odważną Sznurówkę. Sznurówka nosi czapkę z daszkiem, nie ma oporów przed niczym i o wszystkim potrafi mówić "prosto z mostu". Dziewczynki zaprzyjaźniają się, zakładają Klub Miłośników Przyrody. To dzięki Sznurówce Selma zaczyna wierzyć w siebie i swoje możliwości. I to Sznurówka ostatecznie przegania dziobiącego Selmę ptaka!
Ta w sumie dość niepozorna książka porusza dwa bardzo ważne tematy: wewnętrznego krytyka i wagi dziecięcej przyjaźni. Wg mnie nie powinno się zostawić dziecka sam na sam z tą lekturą. Zwłaszcza z takim, które ma w sobie dziobiącego ptaka, warto o nim porozmawiać przy okazji czytania. Być może i ono znajdzie kogoś, kto pomoże wygonić krytykującego potwora.