wtorek, 18 lipca 2017

"Podróż za jeden uśmiech" czyli niezawodna klasyka!

Autor: Adam Bahdaj
Wydawnictwo: Literatura
Wiek: 10+


To jedno z tych wspomnień z wczesnych nastoletnich lat, na myśl o którym buzia sama się uśmiecha:)
Poldek (narrator powieści) i jego brat cioteczny Duduś Fąferski mają dołączyć do mam wypoczywających w Międzywodziu z maluchami zaraz po zakończeniu roku szkolnego. Oczywiście chłopców ma zawieźć któryś z tatusiów. Jednak gdy wakacje się zaczynają okazuje się, że tata Poldka musi pilnie wyjechać do huty Florian, a wuj buduje kombinat w Płocku (za co nawet dostał krzyż zasługi!) i żaden z nich nie ma czasu na podróż. Ciocia Anka, która pod nieobecność rodziców zajmuje się Poldkiem, też nie ma takiej możliwości, gdyż zakochana po uszy, roztrzepana i zabiegana, za nic nie może się ruszyć z Warszawy! W związku z tym zapada decyzja, że chłopcy pojadą do Międzywodzia pociągiem. W ostatniej chwili okazuje się, że ciotka nie ma czasu nawet odwieźć ich na dworzec, w związku z czym zostawia chłopcom pieniądze na bilety (których zapomniała kupić dzień wcześniej), a dalej mają sobie radzić sami. Są przecież prawie dorosłymi czternastolatkami! O ile zaradny Poldek, typ harcerza-trampa, z radością stawia czoła wyzwaniu, o tyle lalusiowaty Duduś popada w rozpacz. Na dworcu dzieją się sceny dantejskie, jakby cała Warszawa nagle wyruszała do Szczecina! Przy kasie okazuje się, że chłopcy...nie mają pieniędzy na bilety! Nic nie dają przepychanki, który z nich je zgubił...Poldek proponuje, żeby nad morze dojechali autostopem. Oczywiście bez wiedzy dorosłych, bo mamy będą przekonane, że chłopcy są jeszcze w Warszawie, a nadopiekuńcza babcia Dudusia-że są już w Międzywodziu. Wreszcie Duduś przystaje na ten pomysł i tak zaczyna się pełna śmiesznych i czasem niesamowitych przygód podróż autostopem przez pół Polski!
Osobiście uwielbiam obu młodych podróżników, tak skrajnie różnych od siebie. Duduś wywołuje uśmiech już samym strojem, w jakim rusza nad morze: eleganckie spodnie "w kancik", popelinowa koszula i błękitna mucha w groszki. Całość obrazu dopełnia elegancka walizka z cielęcej skóry. Jakież rozbawienie budzi zderzenie tego animuszu z sytuacjami, z jakimi chłopcy nie raz stykają się w drodze! Kontrastem dla Dudusia jest Poldek, miłośnik powieści Londona, dla którego podróż, spanie pod gołym niebem, zdobywanie jedzenia - są niesamowitą przygodą!
Przy okazji Autor świetnie zobrazował realia Polski lat 60-tych, nie szczędząc zdrowej dawki komizmu i lekkiej kpiny.
Mimo, że książka została wydana po raz pierwszy mnóstwo lat temu, i dziś  może bawić kolejne pokolenie czytelników. I mimo, że bohaterowie mają po 14 lat, ich przygody zapewne rozbawią i młodsze dzieci!
Dla nas to idealna lektura na długie wakacyjne wieczory, popołudnia w hamaku czy deszczowy dzień tego kapryśnego lata!


poniedziałek, 17 lipca 2017

"Wyspa mojej siostry"

Autor: Katarzyna Ryrych
Wydawnictwo: Literatura
Wiek: 10+




Przyznam, że mocno zmyliła mnie okładka książki. Patrząc na nią, byłam przekonana, że to prosta opowieść dla młodszych czytelników. Jakież było moje zaskoczenie, gdy zaczęłam czytać!
Napisana jest z punktu widzenia Marysi, młodszej siostry Pippi. Zaczyna się wzruszającym listem. Pippi jest niezwykła. Inna. Niepełnosprawna. Nie umie czytać ani pisać. Żyje na "bezludnej wyspie", na którą nikt nie umie dotrzeć, by się z nią komunikować. Za to dla Marysi jest całym światem, opoką. Jednak młodsza dziewczynka zaczyna dorastać, inaczej patrzeć na życie. W pewnym momencie rodzina staje przed trudną decyzją, gdyż ciągła opieka nad Pippi staje się coraz bardziej kłopotliwa.
Autorka porusza trudny temat w naprawdę piękny, ciepły sposób. Jednak zdecydowanie jest to powieść dla starszych dzieci. Nie bez powodu otrzymała nagrodę w II Konkursie Literackim im. Astrid Lindgren w kategorii wiekowej 10-14 lat.
Napisana jest poetyckim, śpiewnym wręcz językiem. Bardzo ładnie wydana. Wzruszająca do ostatniej strony...

czwartek, 22 czerwca 2017

Wakacyjne plany książkowe


Już od wielu lat nie czułam tak zbliżających się wakacji, jak w tym roku! Mam wrażenie, jakbym cofnęła się w czasie, do swojego dzieciństwa, do nastolatkowych lat, kiedy to w czerwcu powietrze pachniało akacjami, lipami i różami. Kiedy czekało się na ten ostatni dzień, by wypakować z szafek wszystkie podręczniki i zeszyty po całym roku ciężkiej pracy. Kiedy pod koniec czerwca czuło się już ten powiew wolności, odliczało dni do momentu, w którym po 10 miesiącach znów nic-nie-trzeba-robić! Kiedy u progu wakacji układało się stosik wymarzonych książek na wakacje, tych wszystkich, na które brakowało czasu zajętego czytaniem lektur szkolnych. Kiedy długie, letnie już wieczory, przynosiły orzeźwiające po upalnym dniu powietrze i zachęcały do czytania aż do nocy!
Dokładnie tak się poczułam w tym roku.

Oczywiście wiem, że TAKIE wakacje to nierealne marzenie. Czasy nastolatkowe minęły już bardzo dawno, urlop w pracy trwa niestety tylko dwa tygodnie, od gotowania i sprzątania jeszcze trudniej mieć wolne;)
A jednak dałam się porwać nostalgicznym wspomnieniom przeplatanym  marzeniami i u progu wakacji zgromadzić stosik książek dla mojego już wcale nie tak małego 9-latka. A że sam jeszcze za dużo czytać nie lubi, czekają nas długie wieczory wspólnej lektury na hamaku czy leżaku! Tym uważniejszy mój wybór, bym i ja miała z tej lektury jak najwięcej przyjemności;)
Coś w tym jest, że na wakacje z reguły wybiera się powieści lekkie, przyjemne i pełne przygód. Najlepiej takie, których akcja toczy się również latem, gdyż wtedy łatwiej wczuć się w klimat czytanej książki. Postanowiłam namówić mojego współczytacza na powrót do przygodowych powieści mojego dzieciństwa! Mam nadzieję, że klasyka spodoba się i jemu, że i on zapamięta pewne tytuły na długie lata!
Z półki zdjęłam i odkurzyłam "Wakacje z duchami", które choć momentami są ciut straszne, jednak fascynują niesamowitymi przygodami trójki przyjaciół spędzających wakacje w leśniczówce.
Być może uda nam się już przeczytać którąś z części "Pana Samochodzika"?
A na pewno wyruszymy w podróż autostopem z niezapomnianym Dudusiem i jego akuratnym kuzynem! "Podróż za jeden uśmiech" to lektura obowiązkowa, mam nadzieję, że mój współtowarzysz letniego czytania już do niej dorósł!
U progu wakacji trafiła też do nas jedna nowość - "Wyspa mojej siostry" Katarzyny Ryrych. Sądząc z opisu, to piękna opowieść o niepełnosprawności. Książka zdobyła I miejsce w Konkursie Literackim im. Astrid Lindgren.
Mam nadzieję, że to będą fajne wakacje, także czytelniczo:)

środa, 21 czerwca 2017

Łamigłówki mądrej główki

Autor: Roger Rougier, Christian Redoute
Wydawnictwo: Siedmioróg

Wiem, zbliżają się wakacje i pewnie żaden uczeń nawet nie ma zamiaru spojrzeć w stronę książki, która w jakikolwiek sposób kojarzyłaby się z nauką! A jednak odkryta przez nas kilka lat temu seria "Łamigłówki mądrej główki" są świetną propozycją na wakacyjną nudę!
Książeczki zawierają zestawy zagadek logicznych, nietuzinkowych zadań matematycznych i łamigłówek. Przeznaczone są dla różnych grup wiekowych, znajdziemy tu coś i dla starszego przedszkolaka, i dla ucznia pierwszych czterech klas podstawówki. Każda z części ma podobne cele. Pomaga rozwijać logiczne myślenie, uczy dedukcji, zmusza do skupienia uwagi.

A przy tym forma zadań jest naprawdę ciekawa! Dziecko dobrze się bawi, a równocześnie mózg pracuje na najwyższych obrotach! Nie ma tu typowych zadań szkolnych p.t.: oblicz, dodaj, ile będzie...itp. Zagadki ułożone są wg stopnia trudności, od najłatwiejszego do najtrudniejszego i tak powinny być rozwiązywane. Czasem wskazana będzie delikatna podpowiedź rodzica, by dziecko nie zniechęciło się niepowodzeniem. Przy niektórych zagadkach naprawdę trzeba pogłówkować i trochę się potrudzić!
Książeczki są niezbyt grube, przez co wygodne do rozwiązywania. Ich szata graficzna jest bardzo ciekawa, jednak kolorystyka jest na tyle oszczędna, że nie rozprasza przy pracy.
U nas przez lata sprawdzały się zarówno w podróży, jak i na plaży czy w deszczowe wakacyjne dni.

wtorek, 13 czerwca 2017

"Pax"

Autor: Sara Pennypacker
Wydawnictwo: IUVI
Wiek: 10+




Przyznaję, że zanim przeczytałam opis czy recenzje książki, skusiła mnie jej magiczna, piękna okładka. Obietnica równie rewelacyjnej zawartości dalszych stron.
To opowieść o chłopcu i lisie. Wybuchła wojna i ojciec chłopca musi wyruszyć na front. Odwozi na ten czas dziecko do dziadka, jednak w jego domu nie bardzo jest miejsce i dla lisa. Dlatego Pax (jakże symboliczne imię w obliczu toczącej się w tle wojny!) zostaje wywieziony kilkaset kilometrów od domu i wyrzucony do lasu. Oczywiście Peter nie potrafi się pogodzić z tą sytuacją, wciąż martwi się o swego przyjaciela, którego wziął do domu jako kilkudniowe szczenię. Jest z nim związany tym bardziej, że znalazł go wkrótce po śmierci swojej mamy...Chłopiec ucieka od dziadka i wyrusza na poszukiwania lisa. Niestety, po drodze doznaje poważnej kontuzji nogi, trafia do ukrytego w lesie domu dziwnej i tajemniczej kobiety, która obiecuje pomóc mu wrócić do zdrowia i umożliwić dalszą wędrówkę. Jednak stawia kilka warunków...
Równocześnie w oddalonym o 500 km lesie Pax uczy się żyć na wolności. I on postanawia wyruszyć w drogę i odnaleźć swojego chłopca....
W opisie z okładki książka porównywana jest do "Małego Księcia" jednak wg mnie jej klimat odbiega nieco od tego klasycznego już utworu.
Autorka porusza tu kilka bardzo ważnych i trudnych, ponadczasowych tematów: przyjaźni, wierności, odpowiedzialności, wojny. Zarówno czas akcji, jak i jej miejsce są niedopowiedziane, nie pada nigdzie nazwa żadnej miejscowości, nie wiadomo nawet, co to za wojna toczy się na świecie. To nadaje książce tym bardziej uniwersalnego charakteru.
Powieść napisana jest bardzo ładnym, poetyckim językiem. Jest w niej niewiele dialogów, przeważają opisy wędrówki i odczuć obu bohaterów. Na pewno zawiedzie się ten, kto szuka brawurowo napisanej książki przygodowej. O ile przygód tu nie brakuje, o tyle akcja toczy się dość powoli, ma charakter raczej refleksyjno-filozoficzny. Dużo w niej symboli i niedomówień, które mogą być mało zrozumiałe dla młodszego czytelnika.
Nam czytało się bardzo sympatycznie, idealna lektura na przytulny wieczór:)

środa, 7 czerwca 2017

"Most do Terabithii"

Autor: Katherine Paterson
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
Wiek: 10+


Terabithia to magiczna kraina, stworzona na wzór Narnii przez dwójkę przyjaciół: Jessa i Leslie.
Dziesięcioletni Jess mieszka w ubogim domku w Ameryce wraz z czterema siostrami i rodzicami. Uwielbia biegać, jego marzeniem jest zostać najszybszym biegaczem w szkole. Dlatego ćwiczy codziennie, jeszcze zanim wydoi jedyną krowę. Poza tym pięknie maluje. Wiecznie narzekająca na wszystko matka i zapracowany, ciągle nieobecny ojciec nie dostrzegają tych talentów. Ba, nie bardzo dostrzegają nawet chłopca. Jedynie matka wciąż zagania go do pracy w domu,traktując córki w sposób uprzywilejowany. Jessemu bardzo brakuje ojca, jego towarzystwa, zrozumienia, rozmów...
Pewnego dnia do sąsiedniego domu wprowadza się nowa rodzina, a następnego ranka na płocie siedzi ktoś - nie wiadomo, chłopak, czy dziewczyna. Okazuje się, że Leslie jest rówieśnicą Jessa. Dzieci szybko się zaprzyjaźniają, choć w ubogiej szkole, w której brakuje wszystkiego, włącznie z uprzejmością, kulturą i inteligencją, nie jest łatwo przyjaźnić się z kimś płci przeciwnej...To Leslie namawia Jessa, by stworzyli dla siebie tajemniczą krainę, do której wstęp będą mieli tylko oni i pies. Zostają władcami Terabithii, choć Jesse niezbyt dobrze czuje się w tej roli. Do krainy prowadzi most nad strumieniem. I to tu w bardzo deszczowy dzień wydarza się wielka tragedia...
Jess musi się zmierzyć z żałobą, smutkiem, samotnością. Jego świat, w którym dopiero niedawno zabłysły pierwsze promyki szczęścia, rozpada się na kawałki...Czy odnajdzie jeszcze drogę do Terabithii?
Choć ta niezbyt obszerna powieść kierowana jest raczej do młodzieży, wciągnęła mnie niesamowicie, pochłonęłam ją w jedno popołudnie. Napisana jest pięknym, baśniowym językiem. Obok przygód głównych bohaterów poznajemy tu warunki życia ubogiej warstwy społecznej w Stanach. Nie bez znaczenia są tu rewelacyjnie nakreślone portrety psychologiczne nie tylko dzieci, ale i dorosłych.

Na podstawie książki powstał film, który na pewno obejrzę. 


wtorek, 6 czerwca 2017

Reaktywacja

Blog zamarł ponad pół roku temu. Dużo się w tym czasie działo. Brakło weny, czasu, ochoty na pisanie.
A jednak dużo ciekawych książek w tym czasie przeczytaliśmy. Kilka tytułów zrobiło duże wrażenie, zapadło w pamięć. Warto o nich napisać, by móc kiedyś do nich wrócić.
Są osoby, które nadal tu zaglądają, mimo mojej nieobecności. Dziękuję im za to!
Także dla nich postaram się reaktywować blog. Może ktoś zainteresuje się pozycjami, które nam się spodobały?
Podejrzewam, że częściej będę pisała o książkach dla dzieci starszych, bo i moi domowi czytelnicy dorastają:) Sama też chętnie sięgam po literaturę młodzieżową, wracając wspomnieniami do swoich młodzieńczych, beztroskich lat:)
"Do zobaczenia" i przeczytania!