Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dla przedszkolaków. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dla przedszkolaków. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 13 marca 2025

"Łoś i biblioteka na kółkach" Inga Moore

 



Łoś co wieczór opowiadał bajki swojej żonie i dzieciom. Ale pewnego razu okazało się, że opowiedział już wszystkie i żadnej innej nie pamięta! Chciał pożyczyć jakąś książkę od znajomych zwierzaków, ale okazało się, że nikt żadnej nie ma...Łoś udał się więc do biblioteki miejskiej po nowe bajki, które mógłby czytać rodzinie po kolacji, gdy wszyscy zasiądą przed kominkiem. Wieść o tym, że wieczorami łoś czyta książki, szybko rozeszła się wśród leśnych sąsiadów i wieczorami w salonie łosiów zrobiło się strasznie ciasno! Każdy chciał posłuchać! 



Łoś wpadł na wspaniały pomysł: znalazł na złomowisku stary autobus, który wyremontował i odpowiednio przystosował. W ten sposób powstała biblioteka na kółkach, z której mogły korzystać wszystkie leśne zwierzęta! Pojawił się jeszcze jeden problem: okazało się, że wiele z nich nie potrafi czytać...Ale i z tym łoś szybko sobie poradził:) 

To pięknie wydana, urocza książka o magii opowieści, bajek i wspólnego czytania :) 



piątek, 15 marca 2024

"Mała księżniczka" Frances Hodgson Burnett


 Sara Crewe, podobnie jak Mary z Tajemniczego ogrodu, wychowała się w Indiach. Jako siedmiolatka trafiła na pensję panny Minchin w Londynie. Rozpieszczona (ale nie rozpaskudzona) jedynaczka opływa w dostatki. Ze względu na fortunę pana Crewe (i odpowiednie dotowanie szkoły...) dziewczynka jest traktowana jak księżniczka. Przełożona pozwala jej na dużo więcej niż innym uczennicom. 
Wszystko zmienia się w dniu, w którym do panny Minchin dociera wiadomość o bankructwie i śmierci kapitana Crewe. Właścicielka pensji pozwala dziewczynce zostać, jednak degraduje ją do roli służącej. Sara musi oddać wszystkie piękne sukienki i zabawki i zamieszkać w zimnym, obskurnym pokoiku na poddaszu. Jej jedyną towarzyszką zostaje młodziutka posługaczka i...szczur Melchizedek, którego codziennie dokarmia ostatnimi okruszkami z głodowych racji żywieniowych.
Sara, mimo okrutnego zrządzenia losu i wielu upokorzeń jakich doświadcza ze strony dawnych koleżanek i panny Minchin, nie traci siły ducha. Nadal stara się zachować duszę księżniczki. Pomaga biedniejszym od siebie, nie narzeka na głód i zimno, jest honorowa, a jej bujna wyobraźnia i wielki dar opowiadania ratują ją przed popadnięciem w rozpacz. 
Pewnego dnia do sąsiedniego domu wprowadza się tajemniczy pan z Indii. To wydarzenie staje się początkiem niezwykłych wydarzeń w życiu Sary. 
W Małej księżniczce, podobnie jak w Tajemniczym ogrodzie, uważny czytelnik wytropi wątki autobiograficzne z życia autorki. Sara jest też obdarzona niesamowitą wyobraźnią i darem snucia opowieści, które cechowały panią Burnett już w dzieciństwie :)
Tym razem autorka prowadzi nas przez ciemne, ponure ulice XIX-wiecznego Londynu. Pokazuje wyzysk dzieci, biedę. Miasto osnute jest smogiem z fabrycznych kominów niczym mgłą...
Historia Sary to klasyczny przykład baśni o Kopciuszku, tyle, że tutaj w roli księcia występuje tajemniczy wuj. Jednak schemat jest ten sam: ukochana, rozpieszczana jedynaczką popada w biedę i niełaskę, by cudownym zbiegiem okoliczności, po długich poszukiwaniach przez wybawiciela, znów stać się księżniczką.
"Mała księżniczka" to także powieść o dojrzewaniu. O oderwaniu dziewczynki od ojca. Tak naprawdę Sara nie potrzebowała szkoły że względów edukacyjnych. Znała języki, była bardzo oczytana, obyta w towarzystwie, umiała prowadzić dom. Jako dziecko urodzone w Indiach była też przyzwyczajona do tamtego klimatu. A jednak ojciec wysyła ją jako małą, siedmioletnią dziewczynkę na pensję by powróciła stamtąd do niego jako dojrzała kobieta...Jakby proces dojrzewanie musiała przejść z dala od ojca. Po raz drugi to porzucenie, oderwanie ma miejsce w momencie śmierci kapitana. Wtedy też symbolicznie Sara musi oddać wszystkie zabawki, sukienki, by w wieku 11 lat (dokładnie w dniu urodzin) przestać ostatecznie być dzieckiem...Rusza schodami na poddasze, do całkiem już dorosłego, trudnego życia...

środa, 13 marca 2024

"Ruda" Piotr Wilkoń, Józef Wilkoń



 

O rety, jak mnie zirytowała ta krótka książeczka dla dzieci! Jak bardzo byłam zła na pana Kacpra i jego żonę! Jak bardzo poruszyła moje emocje...

W domu na Czarnym Wzgórzu mieszka kocia rodzina. Głowa rodu, pan Kacper, szczyci się tym, że od pokoleń jego przodkowie byli zawsze czarni jak węgiel. Czarna jest też jego ukochana żona. Pewnego dnia szczęśliwa mama przyprowadza świeżo upieczonemu tatusiowi stadko uroczych, czarnych jak węgiel kociątek. Ale, o zgrozo! jedno z dzieci okazuje się...rude!!! Tak nie może być! Kacper nie może tego zaakceptować! Taki wstyd w rodzinie!!! Ruda nie chce być "ciężarem" dla rodziny, postanawia odejść z domu...


To opowieść o tym, jak trudno być "innym". O braku akceptacji przez rodziców dziecka, które nie sprostało ich oczekiwaniom. O tym, ile odwagi i siły musi mieć takie "inne", nie pasujące do stada dziecko, by wyrwać się z toksycznego układu i iść własną drogą. O tym, że albo jesteś taki/taka jak inni, dostosujesz się do jakiś przyjętych zasad, zaspokoisz aspiracje rodziny, albo musisz sobie radzić sam...

Na szczęście Ruda ma charakter! Zamiast mleka pije herbatę, zamiast polować na myszy-bawi się z nimi, a wreszcie-zakłada zespół rockowy!


Zniesmaczyło mnie też zakończenie. Ruda przyprowadza do tatusia swoje dzieci, które na szczęście! są czarne. Po to, żeby wreszcie zdobyć akceptację rodzica. Po to, żeby własnymi dziećmi zaskarbić sobie przychylność rodzica, na którą nigdy nie zasłużyła po prostu tym, że jest. 

Słyszałam i czytałam wiele zachwytów nad ilustracjami Józefa Wilkonia. Jednak ja wolę zupełnie inne, te nie przypadły mi do gustu.

Moim zdaniem książka powinna być wstępem do rozmowy z dzieckiem na temat tolerancji, akceptacji i miłości bezwarunkowej. Także rodzicom daje do myślenia...

wtorek, 12 marca 2024

"Teatr po sąsiedzku" Sonja Danowski


 Gdy weszłam do biblioteki, ta duża i pięknie ilustrowana książka, wystawiona na regale, od razu przykuła moją uwagę :) Nie mogłam wręcz oderwać oczu od twarzy dzieci, pacynek i roślinnych ornamentów! A w środku jest równie pięknie :D 

Rodzeństwo Pia i Pablo mają wspólną pasję: teatr. Mnóstwo czasu spędzają na zabawie pacynkami. Wszystko się zmienia, gdy do sąsiedniego domu wprowadza się Ricky. Pablo zachwyca się kolekcją aut i samolotów nowego sąsiada, porzuca siostrę i teatr, by poświęcić czas typowo chłopięcym zajęciom. Jednak gdy Ricky zachoruje, to właśnie przedstawienie w wykonaniu rodzeństwa umili mu czas i połączy pasje wszystkich dzieci :) 


Autorka z wielką wrażliwością pochyla się nad trudnymi emocjami dzieci. Pomaga oswoić samotność, rozczarowanie, ale pokazuje też, że wszystko może się dobrze skończyć, nawet jeśli się tego nie spodziewamy :) 

poniedziałek, 11 marca 2024

"Czarny ptak" Suzy Lee

 Literatura koreańska nie jest jeszcze zbyt popularna w naszym kraju. Jednak, podobnie jak inne elementy kultury Dalekiego Wschodu, pojawia się coraz częściej w świadomości polskich czytelników. Także książki dla dzieci koreańskich autorów powoli przebijają się, niczym pierwsze wiosenne kwiatki, przez gąszcz kolorowych, polskich czy amerykańskich tytułów na półkach księgarń i bibliotek. 

W moje ręce koreańska książka dla dzieci trafiła po raz pierwszy. I od razu wzbudziła ciekawość literaturą tego odległego i nieznanego mi zakątka świata. 


"Czarny ptak" to pozycja nietypowa. Zdań jest kilkanaście. Ilustracji trochę więcej. Wszystkie czarno-białe, wykonane techniką litografii. Tyle wystarczy, by symbolami przemówić do wyobraźni, poruszyć emocje. 

Mała dziewczynka, zagubiona w świecie dorosłych. I czarny ptak, który najpierw wygląda groźnie, a za chwilę rośnie do ogromnych rozmiarów i staje się sprzymierzeńcem dziecka. Oboje wyruszają w niesamowitą podróż. 

To książka, w której wielu z nas odnajdzie siebie, swoje traumy, smutki i marzenia. 

Pocieszające jest to, że czarny ptak, nawet jeśli odleci, zawsze może wrócić :) I porwać nas do innego, lepszego świata :)


piątek, 8 marca 2024

"Tajemniczy ogród" Frances Hodgson Burnett


 Historię Mary Lennox, Colina i tajemniczego ogrodu znałam z pięknego filmu Agnieszki Holland. Dawno temu czytałam i książkę, ale przeszła jakoś tak bez echa w gąszczu innych lektur. Tym razem było inaczej. Zachwyciłam się cudnymi opisami i językiem powieści Frances Burnett. 

Mary urodziła się w Indiach w czasach kolonizacji. Po niespodziewanej śmierci rodziców, dziewczynka przyjeżdża do Yorkshire, do posiadłości nieznanego wuja. Nie bez przyczyny nazywana Kapryśnicą, Mary musi się odnaleźć w nowym świecie. Zostawiona sama sobie, samotna mała dziewczynka odkrywa tajemnice domu wuja i otaczających je wrzosowisk. Po raz pierwszy doświadcza niesamowitej magii przyrody, poznaje chorego kuzyna i odkrywa dawno zapomniany ogród. To staje się początkiem cudów...

Opisy rosnących w ogrodzie kwiatów, ptaszków chowających się w gałęziach żywopłotu, szumu falujących wrzosowisk...to wszystko sprawiło, że wyobraźnia przeniosła mnie do magicznej krainy baśni i poczułam się znów jak mała dziewczynka, zachwycona pięknem świata. 

"Tajemniczy ogród" to książka o nadziei. O przechodzeniu że śmierci do życia. Mary z domu pełnego śmierci, przenosi się do domu, gdzie ożywa. Collin-pewien, że umiera, dzięki Mary nabiera nadziei na życie i rzeczywiście wraca do życia! Wrzosowiska, widziane po raz pierwszy przez dziewczynkę, wydają się martwe, a jednak wraz z wiosną stają się pełne życia. I wreszcie tajemniczy ogród, martwy, zapomniany, otoczony opieką dzieci wraca do życia! Jak bardzo ta powieść pociesza w trudnych momentach! 


środa, 22 marca 2023

"Najlepsze najgorsze urodziny" Moni Nilsson




 Beza kończy 7 lat. Od dawna marzyła o czerwonym rowerze i ma nadzieję, że dostanie go wreszcie na urodziny. Wszystkie dzieci na osiedlu mają już rowery, tylko ona nie! Jednak kiedy rodzice i dziadkowie wreszcie przychodzą z życzeniami i prezentami do jej pokoju, nie ma wśród upominków roweru...To wielkie rozczarowanie...Jednak Bezę czeka jeszcze wielka niespodzianka! Gdy już rozwiąże tajemniczą zagadkę i znajdzie upragniony rower, od razu wyrusza na wyprawę ze swoim przyjacielem Zlatkiem. Niestety, wydarza się wypadek, w którym ucierpi i Beza, i rower...

To krótka opowiastka o marzeniach, porażkach i rozczarowaniach, które są przecież stałym elementem życia, także dzieci. Pozwala najmłodszym czytelnikom oswoić się z różnymi emocjami.



Książeczka świetnie nadaje się do samodzielnej lektury dla początkującego czytelnika. Ma mało tekstu, który napisany jest sporą czcionką, zdania są dość proste, a ilustracje duże i kolorowe. 

wtorek, 21 marca 2023

"Drzewo życzeń" Katherine Applegate

 


Dwustuletni dąb rośnie na osiedlu w pobliżu szkoły. W jego gałęziach i dziuplach mieszka wiele sympatycznych zwierząt, w tym wrona Bongo. Dąb niejedno już widział, niejedno przeżył. Raz w roku okoliczni mieszkańcy zawieszają na nim wstążeczki, kokardki, a nawet skarpetki. Każda z nich oznacza jakieś marzenie. Bo dąb jest drzewem życzeń.

Pewnego dnia do jednego z domów w sąsiedztwie dębu wprowadza się Samar, Muzułmanka z dalekiego kraju. Nie wszystkim sąsiadom to się podoba. Jakiś chuligan wycina w pniu drzewa napis: Wynocha....

 Wielkim marzeniem Samar jest mieć przyjaciela. Bo zawsze jest sama. Często w nocy siada pod dębem na kocyku, a wtedy zlatują się ptaki i przychodzą do niej malutkie zwierzątka. Wreszcie cierpliwość drzewa się kończy. Nie może już dłużej patrzeć na cierpienie Samar i postanawia zadziałać, w zespole ze swoją przyjaciółką Bongo.


Mądra opowieść o tolerancji i przyjaźni napisana jest dość prosto, nazwałabym: typowo po amerykańsku ;) Po ostatnich spotkaniach z klasyką przyznam, że styl tej książki nieco mnie zdegustował. Krótkie, bardzo proste zdania, rozdziały na 1-2 strony, ubogie słownictwo, trywialne dialogi nie przypadły mi do gustu. Nawet humor był jakby naciągany i mało zabawny... Rozumiem, że jest to lektura skierowana do dzieci, jednak uważam, że już przedszkolak da radę słuchać nieco bardziej wyrafinowanej prozy.



Pomysł jest ciekawy, problem bardzo aktualny, ale niestety nieco się rozmył w towarzystwie błahych scenek i mini rozmówek. Gdzieniegdzie autorka okrasiła akcję kilkoma mądrymi, trudnymi nazwami rodem ze słownika biologicznego, co się średnio komponuje z poziomem całej opowieści i tym samym wiekiem potencjalnego czytelnika. 

Największym atutem, który uratował nieco książkę w moich oczach są przepiękne ilustracje autorstwa Sary Olszewskiej. Bije z nich niepowtarzalny urok i ciepło. Czarno-białe, jakby wykonane ołówkiem szkice zwierzątek chwytają za serce i wywołują uśmiech na twarzy :)

Od dawna planowałam sięgnąć po tę książkę. Jednak nie sprostała moim oczekiwaniom. 


piątek, 17 marca 2023

"Jak to działa? Książki" Nikola Kucharska


 


Dziwnym zbiegiem okoliczności, drugi raz w ciągu kilku dni, z dwóch niezależnych źródeł, trafiłam na książki nieznanej mi wcześniej Nikoli Kucharskiej. I obie okazały się całkiem zadowalające :)

Tym razem autorka zabiera nas do całkiem realnego ;) świata książek. Cała rodzina Klary kocha książki. Dziewczynka jest nimi otoczona od urodzenia. Nic dziwnego, że ma swoje ulubione lektury, a w miarę dorastania interesuje ją coraz więcej szczegółów dotyczących książek. I tak w towarzystwie Klary, jej dziadka i małego braciszka wędrujemy w czasie i przestrzeni. Poznajemy historię książki, dawne metody jej powstawania, odwiedzamy drukarnię i sławne biblioteki. 







Książka jest pięknie wydana i jest dosłownie skarbnicą wiedzy, nie tylko dla maluchów! Może być początkiem dalszych, ciekawych poszukiwań. 

Informacje przedstawione są bardzo przystępnie i ciekawie. Ogromna ilość pięknych ilustracji powoduje, że lektura spodoba się nawet młodszym miłośnikom książek :)

piątek, 8 kwietnia 2022

"Zagubiona dusza" Olga Tokarczuk, Joanna Concejo

 


Był sobie raz pan, który żył bardzo szybko, ciągle w ruchu, w podróży, ciągle mnóstwo spraw do załatwienia. Aż pewnego dnia zauważył, że jego życie jest jakby płaskie, psute...Okazało się, że już dawno zostawił daleko w tyle swoją duszę. Niby można funkcjonować bez duszy, machinalnie jeść i spać, działać jak automat. Ale co to za życie?

Pewien dobry lekarz polecił temu panu, by znalazł sobie jakieś spokojne, odludne miejsce, usiadł tam w ciszy i poczekał na swoją duszę. Tak też zrobił. Czekał i czekał...I wreszcie, po długim czasie, dusza go odnalazła :)



To piękna książka, w której mówi nie tylko tekst, ale głównie obrazy. Są nostalgiczne, subtelne, magiczne. Budzące przemyślenia, wspomnienia. 

piątek, 25 marca 2022

"Zaginiona księgarnia" Katie Clapham




Milly kocha książki. Co tydzień uczestniczy spotkaniach  w księgarni pani Minty, na których czytane są książki. Właścicielka uroczej księgarni wie o książkach chyba wszystko. Każdemu umie doradzić odpowiednią lekturę. Milly zauważa, że i pani Minty, i księgarnia powoli się starzeją, wszystko zaczyna skrzypieć ;) 

Pewnego dnia, gdy dziewczynka z mamą jak zwykle idą na spotkanie, zastają zamknięte drzwi księgarni. Nie wiadomo, co się stało, jednak przed sklepem stoi duży samochód, a obcy ludzie wynoszą znane meble...Milly boi się, co się stanie z jej ukochanym miejscem...Czy księgarnia zniknie już na zawsze, a jej miejsce zajmie np. bank? Dziewczynka rysuje swego rodzaju list, który zawiesza na deskach zasłaniających drzwi księgarni. W kolejnych dniach obok pojawiają się kolejne rysunki i listy.  Prośby dzieci nie mogą pozostać bez odzewu :) Na szczęście wszystko dobrze się kończy i decyzja o zniknięciu księgarni zostaje zmieniona :)



To pełna ciepła opowieść dla wszystkich miłośników książek, małych i dużych :) Napisana jest dość prosto, także nadaje się nawet dla przedszkolaków. Wydana jest pięknie, twarda, miła w dotyku okładka przyciąga uwagę, a grube strony aż miło przewracać :) Duże, kolorowe ilustracje nadają jej dodatkowego uroku. 

wtorek, 7 grudnia 2021

"Self-regulation : opowieści dla dzieci o tym, jak działać gdy emocje biorą górę"

 Autor: Agnieszka Stążka-Gawrysiak

Wiek: 5+




Self-Reg jest od jakiegoś czasu dość popularnym pojęciem w kręgach psychologów, couchów itp. Pochodzi z języka angielskiego i określa cały zespół metod usprawniania wewnętrznej samoregulacji. Wyćwiczenie reakcji self-reg to praca na lata, jednak warto zacząć jak najwcześniej przez uświadamianie dziecku, jak może lepiej zrozumieć swoje emocje. Bo każdym z nas targają emocje. Nie jest łatwo nad nimi zapanować, ani dzieciom, ani rodzicom. 

Opisywana pozycja przeznaczona jest dla przedszkolaków i ich rodziców. Składa się z opowiadań dotyczących codziennych sytuacji dziecka, zarówno w przedszkolu, w domu, na placu zabaw, w relacjach z rodzeństwem czy kolegami. Każda z nich staje się źródłem silnych emocji, prowadzących do wybuchu. I tu następuje pozytywne zakończenie: autorka pokazuje, jak wybić się z koła nakręcających się emocji. Po każdym opowiadaniu jest krótka "lekcja" dla rodzica, pomagająca zrozumieć na czym polega zabezpieczenie emocjonalne danego obszaru stresu i samoregulacji (obszar biologiczny, społeczny, poznawczy, obszar emocji, reakcja na stres).

Autorka jest certyfikowaną trenerką i uważam, że w sposób bardzo przejrzysty i przystępny przedstawiła temat zarówno dzieciom, jak i rodzicom. Pomaga jednym i drugim zrozumieć emocje i to, co się dzieje w mózgu w kryzysowej sytuacji oraz jak można zapobiec katastrofie.  


czwartek, 24 września 2020

"Nasz azyl" Marta Józefczyk

 Wiek: 6+



Wzruszająca opowieść o niezwykłej działalności Jana Żabińskiego, dyrektora warszawskiego ZOO i jego żony Antoniny, którzy w czasie II wojny światowej ukrywali Żydów i kolaborantów. W konspiracji brał udział również ich kilkuletni synek Ryś. To on nie raz zanosił jedzenie nowo przybyłym i wypytywał o historię ich życia. Chłopiec wykazywał się niezwykłą jak na swój wiek dojrzałością  i odpowiedzialnością. Dopuszczony do tajemnicy, nigdy jej nie zdradził. Był dumny z rodziców, którzy ratują życie potrzebującym. Cieszył się, że może brać w tym udział i przyczynić się do szerzenia dobra.

 Niezwykłą rolę w działalności państwa Żabińskich odgrywały  zwierzęta, i te domowe, i te mieszkające wcześniej w ZOO, jak choćby kotka, która przyniosła pod obróżką błagalny list z getta z prośbą o pomoc...

Książka napisana jest prostym językiem, dzięki czemu może być czytana już kilkulatkom. Piękne ilustracje przykuwają wzrok. To kolejna pozycja na półce z nowościami, dzięki której dzieci mogą w ciekawy i przystępny sposób poznawać historię Polski.

środa, 24 czerwca 2020

"Hermes 9:10" Ewa Karwan-Jastrzębska

Wiek: 6+


Feliks obchodzi właśnie dziesiąte urodziny. Ten wspaniały dzień staje się wyjątkowo niezwykły. Przyłożył do tego łapy gadający kot Ferdynand, który zabrał swojego pana w niezwykłą podróż. Rozpoczęła się wyjściem przez okno, jeszcze w piżamie. Potem przeszli przez park, który powiększał się i rósł, dlatego musieli się spieszyć, żeby nie stał się nieskończony zanim z niego wyjdą! Za parkiem pojawiła się tonąca w mroku ulica (park zdążył już zniknąć). Przelecieli nad miastem, gdzie na dachach ulicy Kolejowej mieszka Kominiarka, wypatrująca znaków i strzegąca, żeby nikt o nieczystych zamiarach nie dotarł do Stacji Życzeń. "W magicznym miejscu wiele jest pokus"...
Feliks stał się głównym gościem w niezwykłym domu Dróżniczki Starej Stacji. Dom wyglądał jak wagon I klasy, a za jego oknami wciąż zmieniał się krajobraz.
Chłopiec dowiedział się, że to właśnie on został wybrany, by narodzić się na nowo jako Bohater Opowieści. Od tej chwili wszystko, co dotyczy właśnie jego, będzie zapisane w Księdze Przyjazdów i Odjazdów, a jego życie zmieni się. Jest niezwykłym chłopcem, wybranym przez Ferdynanda. Takie jest jego przeznaczenie...
Feliks na chwilę znalazł się znów w domu. Jednak to, czego doświadczył, nie było snem. W każdej chwili mógł być i tu, i tam. Podjął decyzję i stanął znów w domu Dróżniczki. To od niej dowiedział się o katastrofie. Ktoś zniknął na Stacji Bez Powrotu i to właśnie pomoc Feliksa jest bardzo potrzebna, by odnaleźć Matyldę.
W Świecie Semaforów ze Starej Stacji można wyruszyć w różnych kierunkach. Nie ma tu rozkładów jazdy, wszystko zależy od okoliczności.  Najgorzej jest, kiedy w życie wkradną się Wątpliwości, gdy dopuścisz je zbyt blisko nie jesteś w stanie ruszyć z miejsca, nie potrafisz podjąć żadnej decyzji...Wtedy pociąg może wypaść z toru. Albo zostać porwany...
Feliks (jego imię oznacza Szczęśliwy) wsiada do pociągu o nazwie Hermes, który odjeżdża codziennie bardzo punktualnie o 9:10. Razem wyruszają na ratunek Matyldzie.

Ta pełna magii opowieść zadowoli nie tylko malucha, ale i dorosłego czytelnika. To wielka sztuka pisać pięknie i mądrze o rzeczach najprostszych. Dodatkowym atutem są piękne ilustracje Doroty Kobieli, twórczyni filmu „Twój Vincent” o van Goghu.

środa, 29 kwietnia 2020

"Machiną przez Chiny" Łukasz Wierzbicki

Wiek: 6+


Świetna książka podróżnicza dla młodszych dzieci! Wydana po raz pierwszy już kilka lat temu, jeszcze w epoce przed popularnością Neli i innych dzieciaków opisujących swoje współczesne, egzotyczne podróże z rodzicami.

Łukasz Wierzbicki, autor wspaniałej "Afryki Kazika" i niezapomnianego "Dziadka i niedźwiadka",  po raz kolejny sięga do przeszłości. Tym razem opisuje prawdziwą historię Haliny i Stacha, którzy przed II wojną światową wyruszyli w podróż poślubną motocyklem do Chin. Szaleni podróżnicy, wyposażeni i skromny, podstawowy ekwipunek, przemierzyli tysiące kilometrów Europy i Azji, przejechali pustynię i dżunglę, przeżyli mnóstwo niesamowitych przygód, o których na bieżąco pisali w listach do rodziny.
Książka jest pięknie ilustrowana i uzupełniona zdjęciami bohaterów, zrobionymi w trakcie wyprawy. To dodaje jej kolorytu,pobudza wyobraźnię.
To opowieść o miejscach, które nawet dziś chcielibyśmy odwiedzić. O przygodach, jakie marzą się młodym czytelnikom. Po prostu trudno się oderwać, zanim przewrócimy ostatnią kartkę :)





wtorek, 4 lutego 2020

"Mały pokój z książkami" Eleanor Farjeon

Wiek: 5+


Klasyka baśni angielskich. Po raz pierwszy książka ukazała się w 1955 roku, teraz wznowiło ją Wydawnictwo Dwie Siostry w serii Mistrzowie Światowej Ilustracji.
Nie znałam tych baśni, nikt mi ich nie czytał w dzieciństwie, kiedy to  prym wiedli panowie Grimm i Andersen. A szkoda, bo utwory Farjeon są dużo łagodniejsze, piękniejsze, cieplejsze i "życiowe" ;)
Teraz, jako osoba dorosła już od dawna, zachwyciłam się nimi! Całe rzesze księżniczek, królów i królowych, ale i biednych synów chłopskich, żyją tak podobnie do zwyczajnych ludzi! I to nie tylko tych z XIX czy początku XX wieku. Okazuje się, że marzenia, potrzeby, a nawet wady i słabości człowieka nie zmieniają się. Autorka poddaje czytelnikowi pod rozwagę wiele trudnych tematów. Jak choćby ten: czy warto oddać swoją wolność za klejnoty i złoty zamek? 
Jestem pewna, że zupełnie inaczej odbierają tę lekturę mali czytelnicy, a inaczej ich rodzice. Ale czy nie jest to cechą baśni?
Czytam każdą z bajek z wielką uwagą, zaciekawieniem i burzą w głowie. Będę do nich wracała, bo przecież człowiek się zmienia i w zależności od sytuacji życiowej inaczej odczytuje takie symboliczne utwory:)

środa, 18 grudnia 2019

"Święta dzieci z dachów" Marten Sanden

Wiek: 7+


Kolejna adwentowo-świąteczna, piękna książka od Wydawnictwa Zakamarki.
Trójka dzieci ucieka na początku grudnia z domu dziecka. Tęsknota za miłością, bliskością, rodziną jest tak wielka, że są w stanie uwierzyć we wszystko. Dlatego właśnie Stella i mały, tajemniczy Issa wysiadają na dworcu  w Sztokholmie  ze swoją przyjaciółką Mago, podążają za jej marzeniem, że tu właśnie spotka się ze swoim tatą, który zabierze cała trójkę do szczęśliwego domu.
Na dworcu spotykają staruszka, który prosi o datek. Pojawia się też Pirania, jedna z dzieci z dachów. To ona przedstawia trójce przybyszów sytuację żebraka. Issa musi pomóc Niklassonowi odzyskać tożsamość. A ma na to czas do świąt. Pomagają mu dzieci z dachów i Miriam, właścicielka pięknego sklepu.
To dość nierówna książka. Na początku smutna, ale i realistyczna. Moje matczyne serce wypełniło się przerażeniem przy czytaniu o samotnych dzieciach  - uciekinierach, które spędzają zimę na ulicy. Potem zaczyna się robić magicznie. Ale i trochę oklepanie ;) Pojawiają się elfy, renifery i fabryka Mikołaja. Jest też czarny charakter i zagadka ;) Przez pierwsze kilka rozdziałów akcja snuje się wolno i płynnie. Potem nagle przyspiesza i staje się trochę płytka i chaotyczna.
Ale to i tak nie przeszkadza w tworzeniu świątecznego klimatu:) A happy end w pełni pasuje do wigilijnego nastroju.
W trakcie lektury odnalazłam kilka nawiązań do innych książek, które na pewno nie umkną wytrawnym czytelnikom;)
Na pewno na uwagę zasługuje wydanie, jak zwykle w Zakamarkach-piękne, głównie dzięki nastrojowym ilustracjom i dużemu formatowi.

poniedziałek, 16 grudnia 2019

"Patrz, Madika, pada śnieg!" Astrid Lindgren

Wiek: 4



Jest niedziela. Na Czerwcowym Wzgórzu wszyscy jeszcze śpią.  A rano wita ich niespodzianka: pada śnieg! To okazja do wesołych zabaw i bitwy na śnieżki! Niestety, następnego dnia Madika ma gorączkę i nie może iść z Alvą do sklepu po gwiazdkowe prezenty, tak jak jej młodsza siostra Lisabet.
Przed sklepem w mieście Lisabet spotyka małego Gustawa, jadącego na gapę na płozach z tyłu sań. Chłopak tak się przechwala, że Lisabet też chce wypróbować tej sztuczki. Jednak, niespodziewanie, sanie Anderssona, na których stanęła, ruszyły i powiozły ją daleko za miasto! Gdy pijany woźnica odkrywa pasażera na gapę, zostawia dziewczynkę w lesie, by sama wracała do domu. Biedna Lisabet brnie przez zaspy i już wcale nie lubi śniegu! Czy ktoś ją uratuje?
A w domu czeka stęskniona i zmartwiona siostrzyczka. Rodzice wraz z sąsiadami i Alvą wyruszyli na poszukiwanie zguby w ciemną noc...
Po pierwsze to trzymająca w napięciu opowieść, poruszająca wiele tematów: i siostrzane relacje, i konsekwencje nierozważnych decyzji, i nieodpowiedzialność dorosłych, i troskę rodziców. Ważna do dyskusji z dzieckiem.
I piękne zdanie, podsumowujące troskę rodziców i siostry, poszukujących małej Lisabet:
 „No bo pewnie, że to duża różnica, czy jest dwoje dzieci, czy tylko jedno.” 



Po drugie: książka jest po prostu piękna! Duża, w twardej okładce i tak bardzo, bardzo zimowa! Urocze ilustracje można oglądać bez końca:)

niedziela, 1 grudnia 2019

"Skrzat nie śpi" Astrid Lindgren

Wiek: 4+


To kolejna zimowo-świąteczna propozycja, tym razem dla trochę młodszych dzieci.
Nocą w zagrodzie wszyscy śpią. W otulonym śniegiem świecie panuje cisza. Tylko mały Skrzat czuwa. Mieszka w kącie strychu, w samotnej zagrodzie gdzieś w środku lasu. Skrzat wstaje nocą, dogląda zwierząt, rozmawia z nimi, robi obchód gospodarstwa. Pilnuje porządku.
Nikt nigdy Skrzata nie widział. Tylko ślady na śniegu, widoczne rano, zdradzają jego obecność.
Ta pełna ciepła, urok opowieść przywołuje tęsknotę za śniegiem, zimową beztroską. Budzi spokój. Kojarzy się z takim krzątaniem, zaopiekowaniem się. Skrzat przywodzi mi wręcz na myśl taką troskliwą mamę, gospodynię, która cichutko przemyka po domu późnym wieczorem, kiedy już wszyscy śpią i jeszcze tu coś poprawi, tam otuli dziecko kołderką, doleje wody do miski pieska, sprawdzi, czy wszystko w porządku :) Aż ciepło się robi na sercu mimo zimna na dworze :)

sobota, 30 listopada 2019

"O niezwykłym chłopcu, który pożerał książki" Oliver Jeffers

 Wiek: 4+



Mały Henio bardzo lubi książki. Co więcej, chce stać się bardzo mądrym chłopcem! Tyle, że do realizacji tego celu wybrał niezwykły sposób. Chłopiec nie czyta książek, a je...pożera! O dziwo, im więcej ich zjada, tym staje się mądrzejszy;)
To trochę przewrotna książeczka, która może zwieść na manowce małego czytelnika czy słuchacza;)
Uwagę przykuwa duży format i barwne ilustracje. Opowiedziana z humorem historyjka uprzyjemni jesienne popołudnie:)